Kryzys cywilizacji łacińskiej, stan debaty publicznej w Polsce, ale też w Europie i na Świecie skłaniają do postawienia pytań o przyszłość Polski, Europy, Kościoła i Świata. O to, jakim mamy być społeczeństwem.
Bez wątpienia spór, który się toczy dziś w Polsce, jest jedynie elementem większego konfliktu. I polityka ma tu tak naprawdę znaczenie drugorzędne, w istocie jest to wielki konflikt cywilizacyjny. Środowiska konserwatywne stają po stronie cywilizacji łacińskiej, której podstawą są cztery fundamenty.
Zamknięcie w bańkach
Po pierwsze, rzymskie poszanowanie prawa, praworządności i procedur. Pod drugie, greckie poszanowanie demokracji, woli ludu. Po trzecie, chrześcijańskie wartości, na których tak naprawdę opierają się też humanizm i prawa człowieka. Po czwarte wreszcie wolność gospodarcza, z prawem własności, ale też z elementami wrażliwości społecznej – dorobkiem cywilizacji łacińskiej są także katolicka nauka społeczna. Ordoliberalizm, który łączy w sobie zasady liberalizmu gospodarczego właśnie z katolicką nauką społeczną. Dziś mamy z jednej strony atak na wartości chrześcijańskie (spowodowany nie tylko agresją lewicy, ale też dużą słabością środowisk konserwatywnych i kryzysem Kościoła), z drugiej zamykanie się w bańkach i oderwanie od rzeczywistości strony konserwatywnej.
W obronie własności
Mamy wreszcie powszechną i frontalną krytykę wszelkich elementów liberalnych w gospodarce (krytyka liberalizmu bywa słuszna, jednak tu podważane jest nawet prawo własności, czy podstaw wolności gospodarczej). Dlatego warto się zastanowić, jak my sami powinniśmy wcielać w życie konserwatywne wartości, jak rzeczywiście chronić cywilizację łacińską. Mogą to zrobić jedynie wolne media i społeczeństwo obywatelskie, bo zacietrzewieni i często słabo ogarnięci politycy, nawet gdy do tradycyjnych wartości się odwołują, to jedynie je ośmieszają.
Materiał archiwalny







