Umie szybować, niczym latające wiewiórki. Na wolności żyje w Australii, Nowej Gwinei oraz części Indonezji. Lotopałanka – przemiły, egzotyczny ssak pojawił się kilka dni temu przed jednym z mieszkań w Wawrze. Zwierzątko było bardzo miłe i się łasiło. Nie wiadomo jednak, jak znalazło się pod warszawskim mieszkaniem.
Egzotyczny zwierzak pojawił się w niedzielne popołudnie przed drzwiami jednego z mieszkań na ulicy Korkowej w Wawrze. Jak relacjonuje straż miejska, mieszkanka dzielnicy, ssaka znalazła przed swoimi drzwiami i nie wiedziała, do kogo może należeć. Choć zwierzątko jest sympatyczne, kobieta nie mogła się nim zaopiekować. Dlatego powiadomiła straż miejską. Sprawą zajęli się funkcjonariusze Ekopatrolu. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze próbowali ustalić właściciela małego ssaka, niestety im się to nie udało. Lotopałanki są bardzo towarzyskie, wg relacji funkcjonariuszy sama weszła na rękę, zaczęła się łasić oraz przytulać – relacjonuje straż miejska. Funkcjonariusze bezpiecznie umieścili lotopałankę w specjalnym kontenerze. Potem przewieźli ją do fundacji Królewska, gdzie zwierzątkiem zajmą się specjaliści. Lotopałanka karłowata (Petaurus breviceps) to niewielki, nadrzewny ssak z rodziny lotopałankowatych, fałdy skóry między przednimi a tylnymi kończynami umożliwiają jej szybowanie z drzewa na drzewo – podobnie jak latające wiewiórki. Są to zwierzęta bardzo towarzyskie, bywają hodowane jako zwierzęta domowe – podsumowuje straż miejska.



