Bywały okupacje urzędów, ministerstw, na Pradze doszło do okupacji…. Windy. Pijany i agresywny mężczyzna rozebrał się do połowy i zajął dźwig, nie wpuszczał nikogo. Mieszkańcom bloku groził, a interweniujących funkcjonariuszy zaatakował.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu na Pradze. Jak relacjonuje straż miejska w sobotę około 15.00 mieszkańcy jednego z budynków przy ulicy Blaszanej na Pradze-Północ poinformowali, że pijany i agresywny mężczyzna okupuje windę. Nie reagował na żadne prośby o opuszczenie kabiny.
Gdy na miejsce przyjechali strażnicy miejscy okazało się, że w windzie siedzi rozebrany do połowy, pijany mężczyzna. Choć funkcjonariusze straży miejskiej mają spore doświadczenie w postępowaniu z osobami nietrzeźwymi, przyznają, że ta interwencja okazała się wyjątkowo trudna. W chwili, gdy strażniczka i strażnik rozpoczęli rozmowę, pobudzony mężczyzna odmówił wyjścia z kabiny. Rzucał przekleństwami, groził funkcjonariuszom. Strażnicy wezwali na miejsce patrol policji – relacjonuje straż miejska. Mężczyzna nie chciał wyjść z windy, funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego. Wtedy agresor zaatakował strażników, szarpał się i krzyczał. Funkcjonariusze obezwładnili go, zakuli w kajdanki. Na miejsce przybyła załoga policji. 44-latek bynajmniej nie ochłonął. Nadal zachowywał się agresywnie, wykrzykiwał niecenzuralne słowa, znieważał funkcjonariuszy. Policjanci zatrzymali mężczyznę i przewieźli do komendy przy Jagiellońskiej. Tam podejrzany trzeźwiał. Odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej oraz znieważenie funkcjonariuszy. Na szczęście „okupant” nie uszkodził windy, mieszkańcy mogą z niej już spokojnie korzystać – podsumowuje straż miejska.



