Śledztwo w sprawie zabójstwa i doprowadzenia namową do samobójstwa wszczęła Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz. Chodzi o rozkładające się zwłoki znalezione przy Powązkowskiej 68 w Warszawie i skok mężczyzny z okna tego samego mieszkania.
Wszystko zaczęło się w poniedziałek, 4 maja. Jak informowała Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o nieprzyjemnym zapachu wydobywającym się z jednego z balkonu budynku przy ulicy Powązkowskiej 68. Służby udały się na miejsce. Według lokatorów bloku w lokalu mieli zamieszkiwać dwaj starsi bracia. Policja ze strażą pożarną próbowały dostać się do mieszkania. Ponieważ nikt nie otwierał, strażak z policjantem weszli przez okno. Gdy dostawali się do mieszkania, z sąsiedniego okna wyskoczył mężczyzna. Nie udało się go uratować.
Jedno mieszkanie, podwójna śmierć
W lokalu funkcjonariusze dokonali tam szokującego odkrycia. Znaleźli ciało mężczyzny w znacznym stopniu rozkładu, zawinięte w worek – relacjonuje policja. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz wszczęła śledztwo „w sprawie zabójstwa nie później niż w dniu 4 maja 2026 roku mężczyzny o nieustalonej tożsamości, którego ciało zawinięte w worek foliowy zostało ujawnione w mieszkaniu przy ul. Powązkowskiej 68 w Warszawie, tj. o czyn z art. 148 § 1 k.k.” oraz w sprawie doprowadzenia ustalonej osoby, namową lub przez udzielnie pomocy, do targnięcia się na własne życie w dniu 4 maja 2026 roku w mieszkaniu przy ul. Powązkowskiej 68 w Warszawie, tj. o czyn z art. 151 k.k.” – czytamy w komunikacie prokuratury. Według Kodeksu Karnego za zabójstwo grozi kara nawet dożywotniego więzienia. Z kolei namowa bądź pomoc w samobójstwie jest zagrożone karą od 3 miesięcy do lat 5.



