Adam Borowski, działacz niepodległościowy, zasłużony opozycjonista z czasów PRL, a w ostatnich latach szef warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej” może trafić na pół roku do więzienia. Za słowa o Romanie Giertychu. Politycy PiS mówią o więzieniu za poglądy. Sympatycy strony rządowej o karze za niewykonanie wyroku. W tle spór o wolność słowa i niesławny artykuł 212 Kodeksu Karnego. W obronie Borowskiego ostro wystąpili działacze demokratycznej opozycji, także ci niepodzielający dzisiejszych jego poglądów, jak Władysław Frasyniuk, czy Zbigniew Bujak.
W mediach w ostatnich dniach rozpętała się burza w sprawie Adama Borowskiego. Sąd uznał, że zasłużony opozycjonista z okresu PRL zniesławił Romana Giertycha i nakazał przeproszenie polityka. Potem, za brak przeprosin skazał Borowskiego na pół roku więzienia w zawieszeniu. W związku z brakiem przeprosin sąd rozpoczął procedurę odwieszenia wyroku. Sprawa stała się tematem ostrego politycznego sporu. Głos zabrali przedstawiciele zarówno Prawa i Sprawiedliwości, jak i Koalicji Obywatelskiej. Sympatycy obu formacji. A także działacze opozycji z okresu PRL, którzy zjednoczyli się ponad podziałami.
Ostre opinie polityków
W sprawie zabrali głos liderzy PiS, w tym Jarosław Kaczyński. „Więzienie za poglądy? To nie historia – to rzeczywistość w Polsce Anno Domini 2026. Adam Borowski – zasłużony działacz opozycji antykomunistycznej, społecznik – ma trafić do więzienia! To wyraźny powrót do praktyk rodem z czasów PRL-u – napisał prezes Prawa i Sprawiedliwości. Głos zabrał też Roman Giertych, dziś poseł KO. „Za zniesławienie mnie został on (Adam Borowski – red.) początkowo uznany winnym i nakazano mu przeproszenie (które wcześniej sam zaakceptował) […] Gdy zlekceważył to orzeczenie i mnie nie przeprosił, to zdenerwowany sąd wlepił mu wyrok pół roku więzienia w zawieszeniu na rok i ponownie nakazał przeprosić. W gruncie rzeczy tak surowa przy tym przestępstwie kara została mu wlepiona za zlekceważenie nakazu sądu […] Wyrok jeszcze nie został odwieszony. Trwa procedura, ale zarządzenie wykonania kary jeszcze nie zostało wydane” – napisał Giertych. Sprawa wywołała ostry spór w mediach społecznościowych.
Dawni opozycjoniści mają różne poglądy, ale murem za Borowskim
„Adaś Borowski, mój przyjaciel skazany został na pół roku bezwzględnego więzienia za to, że 5 lat temu źle wypowiedział się o Giertychu. Podobno najpierw był wyrok w zawiasach, który został odwieszony. […] Istotą rzeczy jest to, że człowiek ma trafić na pół roku za kratki za słowa” – napisał Przemysław Miśkiewicz, lider stowarzyszenia Pokolenie, również opozycjonista z okresu PRL. Internauci przeciwni Borowskiemu twierdzili, że działacz idzie siedzieć nie za słowa, a za brak przeprosin.. Oświadczenie w obronie Adama Borowskiego wydali też działacze opozycji. Wśród nich także ci niepodzielający poglądów Adama Borowskiego, m.in. Władysław Frasyniuk, czy Zbigniew Bujak. „Mimo że wielu z nas nie podziela poglądów politycznych Adama Borowskiego skazanego wyrokiem sądu na karę pół roku pozbawienia wolności za naruszenie artykułu 212§2 Kodeksu karnego poprzez rzekome zniesławienie Romana Giertycha – nie możemy w tej sprawie milczeć. Państwo prawa jest gwarantem naszego bezpieczeństwa, naszej wolności. My, ludzie „Solidarności” zawsze to powtarzaliśmy. Przez osiem lat obserwowaliśmy odwrót od szacunku dla swobody wypowiedzi czy szacunku dla inaczej myślących. Nigdy nie dawaliśmy zgody na milczenie w sprawach podstawowych praw obywatelskich. Tym bardziej teraz nie zamierzamy milczeć – czytamy w oświadczeniu. Autorzy przekonują, że wolność wypowiedzi jest prawem podstawowym. „Uważamy, że Adam Borowski wypowiadając się w TV Republika na temat afery Polnordu, miał prawo do wyrażenia swojej opinii również o Romanie Giertychu – osobie publicznej i byłym funkcjonariuszu Państwa. Co więcej, my również uważamy, że śledztwo w sprawie roli, jaką w aferze Polnordu odgrywał Roman Giertych, zostało umorzone zbyt pochopnie” – przekonują autorzy.
„Nie możemy w tej sprawie milczeć”
Działacze opozycji demokratycznej przypominają też zachowanie Giertycha i pobyt poza krajem. „Pamiętamy jego trzyletni pobyt poza granicami kraju i nieobecność nawet podczas kampanii wyborczej do Sejmu w obawie przed prokuraturą. Autorzy oświadczenia zwracają się do ministra sprawiedliwości, by przyjrzał się sprawie Adama Borowskiego. „Artykuł 212 Kodeksu karnego pozwalający skazać kogokolwiek na karę pozbawienia wolności za publiczne wyrażanie swojej opinii co do osób publicznych budzi od lat spore wątpliwości. Naszym zdaniem ten artykuł powinien zostać usunięty z KK.” – podsumowują autorzy oświadczenia. Pod oświadczeniem podpisali się Działacze Opozycji Demokratycznej: Władysław Frasyniuk, Krzysztof Siemieński, Marek Borowik, Grzegorz Boguta, Witold Sielewicz, Bogumił Sielewicz, Jarosław Maciej Goliszewski, Andrzej Zozula, Irena Słodkowska, Zbigniew Janas, Czesław Bielecki, Andrzej Drzycimski, Kinga Hałacińska, Józef Maria Ruszar, Katarzyna Boruń-Jagodzińska, Marek Kossakowski, Zbigniew Bujak, Mateusz Wierzbicki, Adam Widmański, Andrzej Zieliński, Jarosław J. Szczepański, Piotr Szwajcer, Mirosław Odorowski, Paweł Kasprzak, Adam Grzesiak. Do sprawy będziemy wracać.



