Starszy pan uwierzył, że inwestuje w akcje znanego koncernu. Stracił pieniądze, na szczęście w porę się zorientował i nie wziął dla oszustów ogromnej pożyczki. Mieszkaniec Pragi jest kolejną osobą, która chcąc inwestować, padła ofiarą oszustwa.
Podczas inwestowania w internecie trzeba być ostrożnym. Przekonał się o tym starszy pan, mieszkaniec Pragi. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, mężczyzna odpowiedział na internetowe ogłoszenie dotyczące możliwości inwestowania w akcje znanego koncernu. Senior otrzymał dane logowania do platformy inwestycyjnej. Przez komunikator internetowy skontaktował się z nim mężczyzna mówiący z obcym akcentem, który wyjaśnił, że będzie jego „opiekunem” i wytłumaczy mu, jaka jest procedura inwestowania – relacjonuje policja. Następnego dnia starszy pan przelał 10 tysięcy złotych na wskazane konto. Poinstruowany przez doradcę otworzył nowy rachunek bankowy. Na szczęście nie dał się namówić na proponowane przez „opiekuna” zaciągnięcie wysokiej pożyczki. Dalej wykonywał jednak zlecane mu operacje finansowe. W pewnym momencie zorientował się, że jego rachunek bankowy jest zablokowany. W banku dowiedział się, że padł ofiarą oszustwa. Zgłosił się na komisariat, złożył zeznania. Starszy pan jest kolejną osobą, która chciała zainwestować swoje pieniądze, a w konsekwencji je straciła – podsumowuje policja.



