Warszawa
21/04/2026, 00:29
Mainly clear
Mainly clear
8°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 46%
Wiatr: 2.4 m/s NE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
22/04/2026
Dzień
07
Prognoza
15°C
Wiatr: 5.3 m/s NW
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
23/04/2026
Dzień
07
Prognoza
15°C
Wiatr: 6.5 m/s NW
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

Miał rany i odmrożenia, w czasie mrozu siedział na przystanku. Pomoc chyba w ostatniej chwili

Przemarznięty starszy pan nie chciał pomocy, na szczęście w końcu zmienił zdanie, fot. straż miejska, mat. pras.

To mogło skończyć się tragicznie, starszy pan mimo mrozu nie chciał pozwolić na udzielenie mu pomocy. Na szczęście w końcu dał się przekonać, trafił do noclegowni, zgodził się na przyjazd karetki.

Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem na ulicy Francuskiej. Jak relacjonuje straż miejska, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie, że na przystanku od dłuższego czasu przebywa zmarznięty, starszy mężczyzna. Okazało się, że 60-latek rzeczywiście jest w bardzo złym stanie. Splątany, w podartym ubraniu i z okropną ranę na nodze. Strażnicy słyszeli już o nim wcześniej. Wielokrotnie odmawiał udzielenia mu pomocy. Niepokój o los mężczyzny wyrażali nawet na forach internetowych mieszkańcy Gocławia, gdzie również był widywany.

Także i tym razem 60-latek odmówił skorzystania z pomocy pogotowia, które wezwali strażnicy. Ratownik nie stwierdził zagrożenia życia, które pozwoliłoby na interwencję, pomimo braku zgody pacjenta. Z badania wynikało natomiast, że starszy pan był już mocno zmarznięty – temperatura jego ciała spadła poniżej 36 stopni Celsjusza. Był trzeźwy. Widać było, że już wiele lat tkwi w bezdomności, odmawia mechanicznie – relacjonuje straż miejska. Funkcjonariusze blisko półtorej godziny przekonywali mężczyznę, by jednak przyjął pomoc. W końcu powiedzieli, że nie odjadą, dopóki senior nie wejdzie do radiowozu, aby się ogrzać. W samochodzie, po kilku minutach strażnicy usłyszeli, że pan chciałby się umyć i przespać w czystym łóżku. Skontaktowali się z koordynatorem noclegowni przy Myśliborskiej. Kiedy dotarli z mężczyzną na miejsce, czekał już na niego prysznic i czyste rzeczy. Tam 60-latek zgodził się na ponowne wezwanie pogotowia do głęboko odmrożonej nogi oraz bolesnych odparzeń na plecach – podsumowuje straż miejska.

Żródło: straż miejska, mat. pras.

Zobacz także

To tam ostatnią mszę odprawił ksiądz Skorupka. Kościół i cmentarz na Kamionku

Najstarsza zachowana nekropolia w Warszawie, miejsce, w którym ostatnią mszę świętą odprawił ks. Ignacy Skorupka, kościół, który powstał jako wotum dziękczynne za wojnę polsko-bolszewicką. Historia kościoła i cmentarza sięga jednak…

Dzwony z Kamionka w rejestrze zabytków. Uszkodzone w pożarze już nie zadzwonią

Jeden pochodzi z XVI wieku, drugi z XVIII, trzeci z XX stulecia. Niestety, dzwony z Parafii Bożego Ciała (konkatedra MB Zwycięskiej) na Kamionku uległy uszkodzeniu rok temu, podczas pożaru drewnianej…

Chłopiec był w sztok pijany i nie mógł wstać. Był jednak w stanie zniszczyć radiowóz

Pijany nastolatek leżał na Łukowskiej. Gdy funkcjonariusze próbowali mu pomóc, chłopak wpadł w szał, był wulgarny. Następnie zniszczył radiowóz. Ponieważ jest nieletni, koszty poniosą rodzice. Do zdarzenia doszło w ostatnią…