Warszawa
22/03/2026, 05:54
Overcast
Prognoza
5°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 1.9 m/s NE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 2.7 m/s SE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
15°C
Wiatr: 2.9 m/s WSW
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Zabił łopatą maleńkie szczenięta

Cztery szczeniaki Yorkshire Terrier i piesek pluszowy
fot. Policja

Szczenięta głośno skamlały. 64-latek z Baboszewa w powiecie płońskim zamiast je utulić postanowił uciszyć maluchy na zawsze. Zatłukł zwierzątka łopatą, następnie zakopał w ogródku. Wszystko słyszeli sąsiedzi, którzy wezwali policję. To kolejny bestialski czyn wobec zwierząt w województwie mazowieckim w ostatnim czasie.

Cztery szczeniaki Yorkshire Terrier i piesek pluszowy
fot. Policja

Do zdarzenia doszło pod koniec grudnia. Jak informuje mazowiecka Policja, płońscy policjanci zostali powiadomieni o tym, że mieszkaniec Baboszewa znęca się nad zwierzętami. Postronne osoby słyszały, jak z terenu posesji 64-latka dobiegało skomlenie psów. Widzieli także jak mężczyzna szedł z łopatą w ręku, a po kilku tępych odgłosach uderzeń, skomlenie ucichło. Skierowani na miejsce funkcjonariusze, na wskazanej posesji, w pobliżu ulicy dostrzegli ślady świeżo rozkopanej ziemi, a kawałek dalej martwe szczenię – relacjonuje policja. 64-letni właściciel posesji przyznał się do tego, że zabił łopatą i zakopał cztery szczenięta. Został zatrzymany do wyjaśnienia. W chwili zatrzymania miał w organizmie ponad 1,7 promila alkoholu. Po wytrzeźwieniu w policyjnym areszcie 64-latek usłyszał zarzuty z ustawy o ochronie zwierząt i przyznał się do winy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu kara do 3 lat więzienia – podsumowuje policja. Nie był to pierwszy ani ostatni bestialski akt wobec zwierząt w województwie mazowieckim. W listopadzie pisaliśmy o bestialskim zabiciu owczarka niemieckiego. W grudniu o dwóch drastycznych przypadkach znęcania się nad kotami. Jednego mieszkanka Woli pobiła, bo ją podrapał, zwierzę ledwie przeżyło. Inny kot został wyrzucony przez balkon kamienicy przy ulicy Środkowej na Pradze. Zwierzę uderzyło o daszek, potem nadziało się na pręt. Cudem przeżyło. W Siedlcach w Sylwestra kotu przywiązano petardę – zwierzę zginęło.

(źródło: Policja)

Zobacz także

Gwiazda polskiej estrady, amerykańscy sportowcy, naukowcy. Tragedia u schyłku epoki Gierka

87 osób – załoga i pasażerowie – to ofiary katastrofy na Okęciu. 14 marca minęło już 46 lat od tamtej tragedii. Zginęła jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek – Anna Jantar,…

Pomarańczowo-biały kot relaksujący się na krześle

To nieprawda, że Twój kot Cię ignoruje. On po prostu czuje się bezpiecznie

Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała – uważają eksperci. Badani nie tylko mają wrażenie, że ich kot ich…

Dziki problem w stolicy. Kolejne wydanie Magazynu Nowego Telegrafu Warszawskiego

Dziki (czasem inne zwierzęta) coraz częściej pojawiają się w mieście, nawet w okolicy blokowisk. W stolicy to coraz większy problem. Wielu mieszkańców ma już na koncie bezpośrednie spotkanie z dzikim…