Potworna tragedia w powiecie radomskim, gdzie 22 lipca mężczyzna bez uprawnień śmiertelnie potrącił pieszą. Pijany kierowca zatrzymany przez przypadkowych świadków i bocian, którego znalazła kobieta wracająca do domu. Wreszcie zatrzymanie seryjnego podpalacza, którego działania przerażały mieszkańców Pruszkowa. To wydarzyło się w ostatnim czasie na Mazowszu.
O kolejnej tragedii na mazowieckich drogach informowała policja. Tym razem do zdarzenia doszło w środę, 22 lipca około 19.00 w Józefowie w gminie Kowala, w powiecie radomskim. 26-letni kierujący osobową Skodą śmiertelnie potrącił pieszą. Jak się okazało, mężczyzna w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę – posiadał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Teraz grozi mu wieloletnia odsiadka – informowała mazowiecka policja.
Dokładnie tydzień temu mieszkanka gminy Raciąż wracała do domu, niedaleko swojej posesji zauważyła bociana, który miał wyraźne problemy z poruszaniem. Jak informowała mazowiecka policja, kobieta zadzwoniła na 112. Podczas interwencji funkcjonariuszy okazało się, że ptak faktycznie potrzebuje pomocy. Trafił do specjalistycznego ośrodka.
Z kolei Komenda Stołeczna Policji informowała o zatrzymaniu seryjnego podpalacza w Pruszkowie. Starszy mężczyzna dokonał podpaleń w dwóch budynkach wielorodzinnych. Od tragedii było o krok. 60-latkowi grozi dziesięć lat więzienia.
Z kolei 7,5 roku więzienia grozi mieszkańcowi Płocka zatrzymanemu 22 lipca w gminie Raciąż. Jak informowała mazowiecka policja kompletnie pijany i z zakazem kierowania pojazdami mężczyzna wpadł autem do rowu i uderzył w drzewo. Jazdę uniemożliwili mu przypadkowi świadkowie.






