Warszawa
20/06/2026, 18:56
Partly cloudy
Partly cloudy
29°C
Ciśnienie: 1021 mb
Wilgotność: 59%
Wiatr: 3.4 m/s ESE
Opis: 0mm /2% / Rain
Prognoza
21/06/2026
Dzień
18
Heavy rain
31°C
Wiatr: 5.2 m/s SSE
Opis: 22.9mm / 73% / Rain
Prognoza
22/06/2026
Dzień
18
Moderate rain
24°C
Wiatr: 3.8 m/s NNW
Opis: 7.6mm / 45% / Rain
 
Subskrybuj

Paskudna prawidłowość w przepiękną rocznicę

Polscy żołnierze obsługujący lekki karabin maszynowy podczas II wojny światowej.
fot. Public Domain

Polacy zawsze czczą klęski. Nie można już z nimi wytrzymać, tylko porażki, cierpienia, rozdrapywanie ran itd. – taka opinia panuje od lat. Problem w tym, że obserwując naszych rodaków, rozmawiając z nimi, zauważam nie tylko czczenie klęsk, ale też dziwaczną manię deprecjonowania zwycięstw. Rocznica Bitwy Warszawskiej jest tu najlepszym przykładem. Bo fakt – jest jednym z największych zwycięstw w historii Polski. Wielkim sukcesem całego narodu. Ale – i tu jest cała litania.

A to umniejsza się rolę Piłsudskiego, a to znów psioczy na endeków. Raz mówi o  farcie, a raz o słabości sowietów. Jeśli już nawet ktoś docenia wielkość wygranej, to zaraz ubolewa nad niewykorzystaniem wielkiej wiktorii. Że naród zmęczony wojną nie byłby w stanie  już jej dalej prowadzić i pokój ryski był raczej przykrą koniecznością krytycy owego pokoju nie chcą dostrzec.

Tymczasem Bitwa Warszawska była jednym z trzech największych naszych zwycięstw, obok Bitwy pod Grunwaldem i Bitwy pod Wiedniem. I właśnie – tamte zwycięstwa też są dziś często deprecjonowane. O wiktorii grunwaldzkiej jej krytycy mówią, że Jagiełło mógł przecież od razu iść za ciosem, zdobywać Malbork itd. A pod Wiedeń Sobieski mógł nie iść w ogóle. Uderza niezwykła łatwość w wygłaszaniu sądów na tematy historyczne. “Gdyby Zygmunt Stary dwieście lat wcześniej zrobił tak, czy tak, to po dwóch wiekach rozbiorów by nie było” etc. Argumenty takie na serio pojawiają się w polskim internecie. Trudno oceniać je inaczej, niż jako przejaw typowego dla postkolonialnego społeczeństwa narzekactwa. I miałkiej intelektualnie gdybologii. A polskim sierpniem – zwycięską Bitwą Warszawską, ale także rocznicą Porozumień Sierpniowych spróbujmy się cieszyć. Naprawdę jest czym, wbrew tym, którzy lubią jedynie narzekać.

Przemysław Harczuk

(Materiał archiwalny, z cyklu najpopularniejszych w “Nowym Telegrafie Warszawskim”, przypominamy w przededniu Bitwy Warszawskiej)

 

Zobacz także

Zbliżenie dłoni używających czerwonej poziomicy do układania płytek.

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?

Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…

Sposoby na uniknięcie kontuzji. Jak grać nie robiąc sobie krzywdy

Sport to zdrowie, jak mawia tradycyjne porzekadło: „w zdrowym ciele…zdrowe cielę”.  Warto jednak mieć świadomość, jak trenować z głową. To znaczy tak, by mieć z tego przyjemność, pożytek i nie zrobić…

Zabawny terier żuje wąż ogrodowy, pryska wodą

Jak podróżować z czworonogiem. By odpoczynek nie stał się udręką

W okresie urlopowym chcemy i potrzebujemy odmiany. Uciekamy od codziennej rutyny, naszego zwykłego harmonogramu dnia, niektórych rytuałów dnia powszedniego  – dzięki czasowej zmianie nie tylko miejsca pobytu odpoczywa i regeneruje…