Papuga nimfa, która uciekła z czyjegoś domu, trafiła na Pragę, do Ptasiego Azylu. Z kolei na pobliskim Wybrzeżu Szczecińskim ratunku potrzebowała mała wiewiórka.
Jedna noc, różne dzielnice i zwierzątka potrzebujące pomocy. Do zdarzenia doszło kilka dni temu. Jak relacjonuje straż miejska, funkcjonariusze Ekopatrolu pełnili nocną służbę. Przy ulicy Dynarskiej na Bemowie jedna z mieszkanek zauważyła i zabezpieczyła papugę nimfę. Choć ptak był w dobrej kondycji ogólnej, w miejskiej dżungli nie miałby szans na przetrwanie. Nimfy naturalnie zamieszkują suche, otwarte przestrzenie Australii, gdzie żyją w stadach i potrzebują specyficznego klimatu oraz pożywienia. Strażnicy zaopiekowali się uciekinierem i przewieźli go w bezpieczne miejsce – na Pragę, do Ptasiego Azylu działającego na terenie warszawskiego ZOO. Niedługo później ten sam patrol udał się na Wybrzeże Szczecińskie. Na miejscu czekała kobieta, która wskazała funkcjonariuszom osłabioną i ranną wiewiórkę. Mundurowi odłowili i zabezpieczyli ranne zwierzątko. Przetransportowali je do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt. Gdy wiewiórka dojdzie do zdrowia, trafi z powrotem do środowiska naturalnego – podsumowuje straż miejska.






