Do dramatycznej akcji ratunkowej doszło przy znanym targowisku w dzielnicy Włochy. Kobieta w samochodzie zasłabła. Pomagał jej kolega, strażnicy miejscy, pogotowie ratunkowe. Gdy pacjentka poczuła się lepiej, odmówiła przewiezienia do szpitala.
Do groźnego zdarzenia doszło w ostatni piątek, 19 czerwca. Jak relacjonuje straż miejska do funkcjonariuszy kontrolujących rejon targowiska Bakalarska, podbiegł bardzo zaniepokojony mężczyzna. Łamiącym się głosem poprosił o pomoc dla swojej koleżanki, która zasłabła w stojącym na parkingu przy sklepie samochodzie. W aucie funkcjonariusze zastali targaną torsjami kobietę, leżącą z głową na siedzeniu – relacjonuje straż miejska. Ciało poszkodowanej było zakleszczone między fotelem a kierownicą. Zaczęła sinieć na twarzy, nie reagowała na bodźce. Strażnicy uwolnili ją z niebezpiecznej pozycji, wydobyli z samochodu, ułożyli w pozycji bocznej bezpiecznej. Przez radio wezwali pogotowie ratunkowe, monitorowali stan zdrowia kobiety. Jeszcze przed przybyciem ratowników poszkodowana poczuła się lepiej. Załoga pogotowia ratunkowego udzieliła kobiecie pomocy oraz wykonała wstępne badania. Mimo sugestii pacjentka odmówiła przewiezienia do szpitala i na własną prośbę udała się do domu – podsumowuje straż miejska.



