Dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski trafił za kraty. Aresztował go sąd, za rzekome groźby wobec komendanta policji w Piasecznie i posiadanie broni gazowej. Wcześniej dziennikarz pisał, że czuje się zagrożony, a policja go nie chroni. W obronie dziennikarza stanęli dziennikarze o odmiennych poglądach, m.in. Cezary Gmyz z Telewizji Republika i Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej”. Stanowisko w sprawie zajął Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek.
Ta wiadomość zszokowała środowisko dziennikarskie w Polsce. Leszek Kraskowski, dziennikarz śledczy, przed laty między innymi „Rzeczpospolitej”, „Dziennika”, czy „Super Expressu” trafił do aresztu. Jak informowały media, w sobotę zatrzymała go policja, a w poniedziałek sąd aresztował na trzy miesiące. Dziennikarz miał wysłać maila, w którym groził szefowi piaseczyńskiej policji oraz mieć w domu pistolet gazowy.
Bronią go nawet ci, których krytykował
Sprawa budzi emocje, ponieważ zatrzymany jest dziennikarzem śledczym. Opisywał wiele spraw i afer dotyczących ludzi z różnych stron sceny politycznej, ostatnio także sprawy Polnordu i Romana Giertycha. Sprawa niepokoi polskich dziennikarzy także z różnych redakcji, nierzadko o bardzo odmiennych profilach. Jako pierwsze sprawę opisało Radio Wnet, tematem zajęła się Niezależna.pl. Oraz Cezary Gmyz z Telewizji Republika, którego Kraskowski często ostro krytykował. „W ostatnich latach kilkukrotnie pisał o mnie rzeczy obrzydliwe. Jednak dziś o poranku, kiedy przeczytałem o zatrzymaniu, a potem areszcie, mimo mojej do niego osobistej niechęci, nie miałem wątpliwości, że trzeba mu pomóc. Wsadzenie tego gościa za kraty na trzy miechy to jakiś czysty żywy absurd. Majtczaka, który zabił trzy osoby, puszczono wolno i pozwolono mu uciec. Podobnie Kozaneckiego nie aresztowano, a w dodatku po prawomocnym wyroku skazującym puszczono go wolno. Kraskowskiego, który nikogo nie zabił ciupasem, wsadzono. Białoruś już tu jest” – napisał.
Wojciech Czuchnowski pisze list otwarty
W obronie dziennikarza ostro stają dziennikarze z prawej strony, ale nie tylko. List otwarty do Ministra Sprawiedliwości skierował Wojciech Czuchnowski, z „Gazety Wyborczej”. „Aresztowanie dziennikarza, który w swoich publikacjach jest krytyczny wobec władzy, na tak długi okres (maksymalnie przewidziany w KPK) musi budzić niepokój i liczne wątpliwości. Z Leszkiem Kraskowskim nie zgadzam się fundamentalnie, często krytycznie oceniałem jego publikacje oraz wnioski, jakie wyciągał z uzyskanych na ich potrzeby materiałów. Nie ma to jednak znaczenia, bo obawiam się, że zarzuty dopuszczenia się przez niego gróźb karalnych wobec Komendanta Policji w Piasecznie, mogą być oparte na nieporozumieniu […] Ze swojej strony jestem gotowy poręczyć za Leszka Kraskowskiego, tak by zmieniono mu sankcję izolacji na mniej dolegliwą. Myślę, że wśród dziennikarzy znajdzie się wiele osób, które takie poręcznie też złożą” – napisał Wojciech Czuchnowski w opublikowanym w serwisie X liście otwartym do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
Do sprawy odniósł się Rzecznik Praw Obywatelskich, Marcin Wiącek: „Rzecznik Praw Obywatelskich wyjaśnia, że zgodnie z obowiązującym prawem nie posiada kompetencji do uzyskania dostępu do akt postępowania przygotowawczego ani do składania środków zaskarżenia w takim postępowaniu. Jednocześnie, mając na uwadze fakt, że aresztowany został dziennikarz śledczy, RPO apeluje do właściwych organów prokuratury o przedstawienie opinii publicznej podstaw prawnych i faktycznych, które zostały uznane za uzasadniające wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania, a także przyczyn, dla których nie uznano za wystarczające zastosowanie innego typu środków zapobiegawczych” – czytamy w komunikacie.
Więcej o sprawie w najbliższym wydaniu Magazynu NTW, w niedzielę, 14 czerwca.
Radio WNET; X.com; NTW



