Mieszkańcy ewakuowanych miejscowości wrócili do domów. Sytuacja jest stabilna, ogień się już nie rozprzestrzenia. Służby podkreślają jednak, że wiele zależy od pogody.
To były dramatyczne dni. Mazowiecki Urząd Wojewódzki podsumował dotychczasową akcję gaśniczą. Wojewoda Mariusz Frankowski odebrał meldunek służb. Jak czytamy w komunikacie, pożar objął dotąd około 315 hektarów lasu. W działania gaśnicze zaangażowanych było przez cały czas ponad 1500 osób. Na miejscu pracowało ponad 800 strażaków Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej z województwa mazowieckiego oraz około 300 strażaków z innych regionów kraju, wykorzystujących blisko 300 pojazdów. Akcję wspierało także ponad 280 policjantów z 81 radiowozami, 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej oraz 50 leśników – informuje Mazowiecki Urząd Wojewódzki. W akcji uczestniczył policyjny śmigłowiec Black Hawk, trzy śmigłowce oraz pięć samolotów gaśniczych typu Dromader zadysponowanych przez Lasy Państwowe, które wspierały działania aż do zmierzchu. W szkole w Stanisławowie oraz w Międzylesiu przygotowane są przez samorządy punkty odpoczynku dla strażaków, gdzie mogą zjeść i przenocować. Strażacy pracują nieprzerwanie w trybie rotacyjnym – czytamy w komunikacie.



