Przez większość meczu z boiska wiało nudą, ale finisz nawiązał do najlepszych spotkań lat 90. Legia po bramce w 97 minucie pokonała Widzew 1:0. I zrobiła milowy krok na drodze do utrzymania w PKO BP Ekstraklasie. Zepchnęła Widzew w kierunku I ligi.
Przed laty mecze Legii z Widzewem decydowały o mistrzostwie Polski. W tym sezonie zmierzyły się zespoły broniące się przed spadkiem. I trzeba powiedzieć, że przebieg większej części spotkania odzwierciedlał obecną sytuację w tabeli obu klubów. Legia prowadziła grę, próbowała atakować, ale jej akcje były dość nieporadne. Goście bronili się umiejętnie, ale to było wszystko, na co było ich stać. I gdyby spotkanie skończyło się w regulaminowym czasie, kilka powyższych zdań starczyłoby na opis całego spotkania. Przez większość meczu z boiska wiało bowiem nudą. Jedyne ożywienie wnosiła atmosfera na trybunach.
Te ostatnie sekundy
I gdy wszystko wskazywało na podział punktów, legioniści w końcówce zaryzykowali. Do ostatniej akcji w pole karne pobiegł nawet bramkarz gospodarzy, Otto Hindrich. Po zamieszaniu w polu karnym uderzył Bartosz Kapustka. Piłka odbiła się jeszcze od Rafała Adamskiego i wpadła do siatki. Było 1:0. Stadion oszalał, niczym podczas meczu z Panathinaikosem 30 lat temu, gdy gol w ostatnich sekundach dał legionistom awans do kolejnej rundy Pucharu UEFA. Tym razem jego waga też jest ogromna. Wygrana mocno przybliża legionistów do utrzymania w PKO BP Ekstraklasie. Z 40. punktami na trzy kolejki przed końcem rozgrywek mają cztery „oczka” przewagi nad strefą spadkową. Porażka w klasyku stawia łodzian w dramatycznej wręcz sytuacji. Pozostają bowiem w strefie spadkowej. Legionistów czekają teraz dwa wyjazdowe mecze – z Niecieczą i Lechią w Gdańsku. A na koniec sezonu podopieczni Marka Papszuna podejmą Motor Lublin. Widzew podejmą Lechię, grają w Kielcach z Koroną i u siebie z Piastem Gliwice.
Legia Warszawa – Widzew Łódź 1:0 (0:0)
1:0 Rafał Adamski 90’+7′
Legia Warszawa: Otto Hindrich – Kamil Piątkowski, Patryk Kun (76′ Kacper Chodyna), Radovan Pankov, Paweł Wszołek (42′ Arkadiusz Reca, 59′ Ruben Vinagre) – Bartosz Kapustka, Damian Szymański (77′ Wojciech Urbański), Rafał Augustyniak, Juergen Elitim – Jean-Pierre Nsame (77′ Rafał Adamski), Mileta Rajović
Widzew Łódź: Bartłomiej Drągowski – Przemysław Wiśniewski, Mateusz Żyro, Steve Kapuadi – Isaac (81′ Angel Baena), Emil Kornvig, Lindon Selahi (81′ Marcel Krajewski), Samuel Kozlovsky – Fran Alvarez, Mariusz Fornalczyk (78′ Osman Bukari) Sebastian Bergier (90′ Andi Zeqiri)



