Kolejne bezwzględne oszustwo stolicy. Tym razem fałszywi brokerzy oszukali 90-latka. Jeden z podejrzanych trafił do aresztu.
Wszystko zaczęło się pod koniec lutego. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, 90-letni mężczyzna z Warszawy zainteresował się ofertą inwestycyjną w internecie. Obiecywała ona szybki i łatwy zysk. Staruszek zarejestrował się na platformie i wypełnił dokumenty. Potem skontaktowała się z nim kobieta, która poinformowała go, aby wpłacił 800 zł na poczet pierwszej inwestycji. Środki 90-latek przelał tradycyjnym przelewem, a po kilku dniach pokrzywdzony otrzymał pierwszy „zysk” w wysokości 187 zł. Kolejne kontakty z fałszywym brokerem przekonywały starszego pana do większych wpłat. Najpierw do wpłacenia 5 tysięcy 800 zł, a następnie do inwestowania w waluty obce.
Syn zorientował się, że to oszustwo
Oszuści proponowali, że wezmą pieniądze w gotówce, aby uniknąć opłat za przewalutowanie i już w obcej walucie zainwestują je zgodnie z rzekomą strategią. 90-latek uwierzył i zlecił w banku wypłatę 120 tysięcy zł, a pieniądze miał osobiście przekazać brokerowi – relacjonuje policja. Pokrzywdzony poinformował o „inwestycji” swojego syna, który szybko zorientował się, że ma do czynienia z oszustwem i powiadomił policję. Policjanci z Bielan zatrzymali na pętli tramwajowej 35-letniego mężczyznę. Obywatel Ukrainy wpadł w momencie odbioru pieniędzy. W samochodzie, którym przyjechał na miejsce, funkcjonariusze znaleźli dwie sztuki kartoników LSD – relacjonuje policja. Podczas rozmowy zatrzymany twierdził, że nie wiedział, że bierze udział w przestępstwie i że zaproponowano mu tysiąc złotych za odebranie pieniędzy. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz. Mężczyzna usłyszał zarzuty. Sąd tymczasowo aresztował podejrzanego na dwa miesiące. Mężczyźnie za oszustwa grozi kara do 8 lat więzienia – podsumowuje policja.



