15 lat więzienia grozi 29-letniemu mieszkańcowi Mazowsza, który na stacji paliw ukradł alkohol, a potem nie chcąc go stracić, użył przemocy wobec ekspedientki, po czym najechał na nią samochodem i uciekł. Usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej, trafił do aresztu.
Do zdarzenia doszło w środę, 28 stycznia w Polakach, w gminie Kotuń w powiecie siedleckim. Jak informuje mazowiecka policja, 28-letni mieszkaniec powiatu siedleckiego ukradł alkohol na stacji paliw. Wynoszącego alkohol klienta zauważyła pracownica, która próbowała powstrzymać mężczyznę. Ten ani myślał oddawać łupu. Najpierw zaatakował kobietę, potem wsiadł do swojego BMW. Kobieta wybiegła na zewnątrz, aby uniemożliwić złodziejowi odjechanie. Ten jednak potrącił kobietę i odjechał z miejsca zdarzenia – relacjonuje policja. 44-letnia ekspedientka poniosła obrażenia ciała, karetka odwiozła ją do szpitala. Policjanci namierzyli pojazd agresora, a na terenie miejscowości Polaki zatrzymali 28-letniego mieszkańca powiatu siedleckiego. Samochód, którym poruszał się podejrzany, figurował w policyjnych systemach jako utracony na terenie powiatu hajnowskiego. BMW funkcjonariusze zabezpieczyli i przewieźli na policyjny parking. 28-latek usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej w warunkach recydywy. Sąd Rejonowy w Siedlcach tymczasowo aresztował mężczyznę na trzy miesiące. Podejrzanemu grozi kara nawet 15 lat więzienia – podsumowuje policja.



