Młody człowiek był wyraźnie rozbawiony, gdy strażnicy podjęli interwencję w sprawie parkowania. Trafił jednak w ręce policji, wpadł w spore kłopoty.
Gdyby młody mężczyzna nie zaparkował bez uprawnień na miejscu dla osób niepełnosprawnych, a potem nie „przykozaczył”, może by mu się „upiekło”. Jednak podczas kontroli upuścił marihuanę. Potem funkcjonariusze znaleźli przy nim twardsze narkotyki. Do zdarzenia doszło w ostatnią niedzielę, późnym wieczorem. Jak relacjonuje straż miejska, przed 23.00 funkcjonariusze zauważyli auto, zaparkowane bez uprawnień na miejscu dla osób z niepełnosprawnościami. Podjęli interwencję. Podeszła do nich grupa młodych osób. Wśród nich był 22-letni właściciel pojazdu, który rozbawiony sięgnął po dokumenty. Gdy otworzył portfel, na ziemię wypadł skręt wypełniony brunatnym suszem. Młody człowiek przyznał się, że to marihuana. Rzecz w tym, że był to dopiero początek – relacjonuje straż miejska. Podczas kontroli w jednej z wewnętrznych kieszonek portfela funkcjonariusze znaleźli przezroczystą torebkę strunową z białą, sypką substancją. I tym razem mężczyzna nie próbował zaprzeczać, poinformował, że jest to metamfetamina. Na miejsce przybył patrol policji, który zatrzymał 22-latka i zabezpieczone substancje – podsumowuje straż miejska.



