Niecodzienna nocna interwencja służb. W rejonie Międzynarodowej i Waszyngtona funkcjonariusze zajęli się mężczyzną, myśląc, że jest w kryzysie bezdomności. Senior miał zaburzenia pamięci. Okazało się, że ma gdzie mieszkać.
Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli, 14 grudnia na poniedziałek, 15 grudnia. Jak relacjonuje straż miejska, tuż przed godziną 1.00 funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie, że w rejonie ulicy Międzynarodowej i alei Waszyngtona patrol policji znajduje się zagubiony starszy mężczyzna, najpewniej w kryzysie bezdomności.
Z uwagi na problemy starszego pana z poruszaniem się i dłuższy czas oczekiwania na miejsce w ogrzewalni, funkcjonariusze zaprosili seniora do radiowozu, aby uchronić go przed nasilającym się chłodem. Gdy zaczęli rozmawiać z 71-latkiem, okazało się, że ma on też zaburzenia pamięci. A zimno, w jakim spędził ostatnie godziny, spotęgowało jeszcze te objawy. Z uwagi na zły stan 71-latka, strażnicy wezwali pogotowie. W trakcie badania jeden z ratowników przypomniał sobie, że jakiś czas temu już badał tego mężczyznę i z całą pewnością nie jest osobą bezdomną, ma gdzie mieszkać – relacjonuje straż miejska. Po interwencji medycznej i kilku minutach rozmowy, starszy pan przestał się trząść i zaczął odzyskiwać pamięć. Przypomniał sobie, że mieszka na Mokotowie, podał adres, pokazał klucze do mieszkania. Funkcjonariusze zawieźli mężczyznę do domu. Na miejscu sąsiedzi byli zdziwieni, gdyż odnaleziony senior był dotąd całkowicie samodzielny – podsumowuje straż miejska.



