Usiłowanie czynnej napaści na policjanta, nieumyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu oraz kierowanie gróźb karalnych. To zarzuty, jakie usłyszała kobieta, która chodziła w klapkach i z nożem w ręku po ulicach Radomia. Nie reagowała na polecenia policjantów, a gdy ci ją obezwładniali, raniła jednego z nich.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 13 grudnia. Jak relacjonuje mazowiecka policji, po godzinie 21.00 do radomskiej policji wpłynęło niepokojące zgłoszenie. Kobieta w klapkach i krótkich spodenkach chodziła na ulicy Słowackiego z dużym nożem w ręku, a także weszła do jednego ze sklepów. Na miejsce udali się policjanci, faktycznie spotkali kobietę. Kontakt z nią był utrudniony, nie wykonywała poleceń funkcjonariuszy. Policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego, w trakcie interwencji ranny został 35-letni policjant. Po opatrzeniu ran opuścił szpital – relacjonuje policja. Funkcjonariusze zatrzymali 26-letnią mieszkankę Radomia, przetransportowali ją do policyjnego aresztu. Kobieta była trzeźwa, pobrano od niej krew do dalszych badań laboratoryjnych. W poniedziałek 15 grudnia kobieta trafiła do Prokuratury Rejonowej Radom Wschód. Tam usłyszała zarzut usiłowania czynnej napaści na policjanta, nieumyślnego spowodowanie uszczerbku na zdrowiu oraz kierowania gróźb karalnych. Wobec podejrzanej zastosowano środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru – podsumowuje policja.



