Polska zremisowała z Holandią 1:1, prowadząc do przerwy 1:0. Mecz stał naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Jak wypadli poszczególni piłkarze? Oto nasze subiektywne oceny (1-10).
Kamil Grabara 5
Dwa razy stanął na wysokości zadania, jednak przy bramce mógł spisać się lepiej. Miał w sumie niewiele pracy. Wyręczyli go koledzy z pola.
Matty Cash 6
Do przerwy szarpał do przodu, w drugiej części wyraźnie opadł z sił. Miał pewien udział przy bramce dla Pomarańczowych.
Jan Ziółkowski 7
Bardzo dobry i pewny występ zawodnika Romy, choć na początku wchodził w trochę zbyt ryzykowne (jak na obrońcę) pojedynki.
Tomasz Kędziora 8
Przed meczem to wokół niego było najwięcej obaw. Tymczasem gracz PAOK Saloniki był prawdziwym lider polskiej defensywy. Bardzo dobry występ.
Jakub Kiwior 7
Pewny w defensywie, polski blok obronny w spotkaniu z Holandią był prawdziwym monolitem.
Sebastian Szymański (brak oceny)
Niestety w 13 minucie opuścił boisko z powodu kontuzji. Szkoda, bo Szymański i Piotr Zieliński mieli pełnić rolę zawodników zastępujących klasyczną „szóstkę”. Kontuzja Szymańskiego jest na tyle poważna, że eliminuje piłkarza Fenerbahce także ze spotkania z Maltą.
Piotr Zieliński 8
Fantastyczny występ pomocnika Interu. Rządził w środku pola, udowodnił, że klasyczna „szóstka” nie jest we współczesnym futbolu niezbędna.
Michał Skóraś 7
Aktywny w ofensywie, bardzo skuteczny w obronie, niestety brał udział w bramce dla Pomarańczowych.
Nicola Zalewski 4
Był cieniem samego siebie. Na początku nie trafił w stuprocentowej sytuacji. Potem raz fajnie szarpnął, ale zamiast podawać, zdecydował się na strzał prosto w ręce bramkarza. Zdecydowanie liczymy na więcej.
Jakub Kamiński 9
Najlepszy na boisku. Świetnie współpracował z Robertem Lewandowskim, wprowadzał dużo zamieszania w szeregach Pomarańczowych. I przede wszystkim kapitalnie zachował się przy bramce dla Biało-Czerwonych.
Robert Lewandowski 8
Dobry i pewny występ kapitana. Harował w defensywie. Ocena podwyższona z uwagi na asystę przy bramce Jakuba Kamińskiego. Szkoda, że tuż po stracie bramki nie dał nam prowadzenia – doskonale spisał się jednak holenderski bramkarz.
Bartosz Kapustka 6
Miał trudne zadanie, bo wszedł w 13 minucie za kontuzjowanego Szymańskiego. Jest przez wielu kwestionowany, choć chyba trochę patrzymy na niego przez pryzmat błyskotliwych wejść w Euro 2016. To było jednak dziewięć lat temu. Dziś Bartek Kapustka, po serii kontuzji, ale też wielu doświadczeń, ma odpowiedzialność taktyczną, ale też pewną ostrożność w grze do przodu. Z Holendrami dał radę w grze defensywnej, do przodu grał bardzo ostrożnie. Ważne uzupełnienie, ale nie zawodnik na pierwszy skład.
Paweł Wszołek, Kamil Grosicki, Filip Rózga i Adam Buksa
Grali za krótko, żeby ich ocenić.



