Warszawa
09/05/2026, 04:07
Overcast
Prognoza
9°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 88%
Wiatr: 2.3 m/s NW
Opis: 0mm /4% / Rain
Prognoza
10/05/2026
Dzień
07
Prognoza
18°C
Wiatr: 3.7 m/s N
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
11/05/2026
Dzień
12
Opis
24°C
Wiatr: 6.2 m/s SSE
Opis: 2.5mm / 82% / Rain
 
Subskrybuj

Alkohol tylko w komisariacie? O prohibicji (nie)całkiem serio (KOMENTARZ)

sklep fot. Pixabay

Pomysł może wydać się niedorzeczny, wręcz absurdalny. Patrząc jednak na debatę w mieście wokół ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu, za całkiem nierealny uznać go nie sposób*.

Spór o nocny zakaz sprzedaży alkoholu w mieście to dla osób śledzących lokalną politykę emocjonujący spektakl, pełen zwrotów akcji i zaskakujących zdarzeń. Nie do końca do śmiechu jest samym mieszkańcom. Dziś jednak nie o tym. Patrząc na to, jaki charakter przybrała dyskusja o nocnej prohibicji w stolicy, należy przyjąć rozwiązania nadzwyczajne. Przypomnijmy – najpierw prezydent Rafał Trzaskowski zgłasza projekt nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w stolicy. Potem projekt wycofuje, bo przeciw są jego właśni radni. Następnie jednak deklaruje, że zakaz jest konieczny. Radni Lewicy i Miasto Jest Nasze prohibicję popierają, ale w innych godzinach.

Absurdów jest wiele, czas na kolejny

Przekonują, że zakaz od 23.00, nie od 22.00 ma być korzystny dla konkretnej sieci handlowej, której sklepy są zamykane właśnie godzinę przed północą. Sprawa znów wraca do Rady Warszawy, gdzie podczas nadzwyczajnego posiedzenia opozycyjne Prawo i Sprawiedliwość proponuje referendum w sprawie zakazu. Spór miejskich polityków się rozkręca, a patrząc na ich działania spodziewać się można, że nie jest to ich ostatnie słowo. A skoro tak, jedynym rozwiązaniem wydaje się utrzymanie sprzedaży alkoholu w specjalnych miejscach. Konkretnie – na komisariatach policji. Absurd? Pozornie tak. Jednak absurdów w naszej ojczyźnie jest wiele, kolejny nie robiłby różnicy. A rozwiązanie takie miałoby swoje niewątpliwe plusy. Po pierwsze – główną uciążliwością sklepów monopolowych jest bezpieczeństwo, a raczej brak owego bezpieczeństwa, burdy i zaczepki z udziałem stałych klientów. Tu problem byłby rozwiązany – nie trzeba wzywać stróżów prawa, bo byliby na miejscu. Nie trzeba wieźć awanturników do aresztu, bo wygodne spanie „na dołku” byłoby pod ręką.

Zysk byłby murowany

Po drugie – każdy klient na miejscu przeszedłby kontrolę trzeźwości. Przyjechał autem po spożyciu? No, to dalej nie pojedzie. Ma powyżej 0,7 promila? To już alko nie dostanie. Przekroczy promil? Zagwarantuje sobie wygodny transport do nie mniej wygodnego hotelu przy ulicy Kolskiej. Toż to pewny zysk do miejskiej kasy. I właśnie – KASA. To trzecia korzyść z proponowanego rozwiązania. Jeśli alkohol byłby sprzedawany jako monopol państwowy – pieniądze z każdej transakcji trafiłyby bezpośrednio do budżetu. Jeśli przez dzierżawiące fragment komisariatu podmioty prywatne, dodatkowo do miasta wpłynęłyby środki z wynajmu. Po czwarte wreszcie – jeśli pomysł zda egzamin, ofertę można rozszerzyć. Na przykład o policyjne kasyno, z jednorękimi bandytami. Blue food – czyli szybkie przekąski dla głodnych. Wreszcie restauracje CUISINE DE POLICE, serwujące potrawy bardziej ekskluzywne. Zysk murowany, poprawa wizerunku stróżów prawa również. Niektórym pomysł może wydać się absurdalny, ale obserwując spór wokół nocnej prohibicji w stolicy, za całkiem nierealny uznać go nie można.

*Materiał ma charakter satyryczny, ironiczny a wręcz prześmiewczy, nie jest realną propozycją

Zobacz także

Utknęły w studzience kanalizacyjnej. Ich mama była w krzakach i głośno kwakała

Groźna przygoda maleńkich kaczuszek. Wpadły do studzienki, a ich mama z kilkoma innych mandarynek była obok. W dodatku pożywić chciały się głodne wrony. Akcja na Żoliborzu. Do zdarzenia doszło w…

Pilne prace wodociągowe w Śródmieściu. Sobota z utrudnieniami na ulicy Koszykowej

Jeden dzień potrwają prace wodociągowców na Koszykowej w Śródmieściu. W rejonie skrzyżowania z ulicą Lwowską kierujący pojadą ruchem wahadłowym. Pilne prace wodociągowców na ulicy Koszykowej, na odcinku śródmiejskim. Jak poinformował…

Potajemnie nagrywał koleżankę, gdy korzystała z WC. Ofiar było więcej. Skandal w kawiarni

Pracownik kawiarni od dłuższego czasu podstępni i z ukrycia nagrywał wizerunki nagich koleżanek z pracy, gdy korzystały z toalety. Jedna z pracownic zorientowała się, że kolega ją filmuje. Zawiadomiła przełożonych…