Rozboje zawsze oburzają i szokują. Jeszcze bardziej szokuje i oburza, gdy rozbójnicy wdzierają się do czyjegoś domu. Co jednak powiedzieć o sytuacji, w której ofiarą jest dziecko, a sprawcami jego rówieśnicy? A to właśnie stało się kilka dni temu w Warszawie.
Sprawcami rozboju są 14-latek, 15-latek i 16-latek wdarli się do mieszkania znajomego rówieśnika. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, młodzi chłopcy zaatakowali mieszkającego w domu chłopca. Pokrzywdzonego bili, przemocą i groźbami zmuszali go, by ich przepraszał. Zabrali mu 200 złotych i buty, następnie się oddalili. Do komendy zgłosiła się matka chłopca i powiadomiła o zdarzeniu – relacjonuje policja. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania. Następnego dnia dotarli do nastolatków. Najmłodszy spośród podejrzanych, 14-latek podczas interwencji był agresywny i zaatakował policjanta. Funkcjonariusze ostatecznie zatrzymali wszystkich podejrzanych. Nieletni usłyszeli zarzuty. Odpowiedzą za rozbój, zmuszanie do określonego zachowania, naruszenie miru domowego, uszkodzenie drzwi. Najmłodszy ze sprawców dodatkowo usłyszał zarzut za przestępstwa przeciwko policjantom – atakując policjanta podczas interwencji, naruszył nietykalność cielesną funkcjonariusza. Sąd zdecydował, że 14-latak na czas postępowania trafi do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Dwóch pozostałych, również na czas postępowania, objęto nadzorem kuratora – podsumowuje policja.



