25-30 centymetrów grubości i aż 10 metrów długości miał konar wierzby, który urwał się od drzewa w parku na Ochocie. W wyniku zdarzenia chłopiec trafił do szpitala.
Do bardzo groźnego zdarzenia doszło kilka dni temu na Ochocie. Jak relacjonuje straż miejska, funkcjonariusze patrolowali dzielnicę, w pewnym momencie otrzymali pilne wezwanie do Parku im. Marka Kotańskiego. Na chłopca spadł tam ponad dziesięciometrowy konar. Strażnicy udali się na miejsce, dotarli w ciągu 10 minut. Zastali udzielających chłopcu pomocy ratowników pogotowia. 13-latek miał rozciętą skórę głowy oraz otarcia na ciele – relacjonuje straż miejska. Jak się okazało, gruby na 25-30 centymetrów i długi na ponad 10 metrów konar wierzby, oderwał się od drzewa, spadł na alejkę spacerową i stojącą na niej ławkę. Ranił będącego tam nastolatka. Strażnicy wygrodzili okolicę uszkodzonej wierzby taśmą zabezpieczającą. Strażniczka i strażnik odciągnęli konar z alejki, następnie przekazali informację o zdarzeniu do dyżurnego miasta. Dzielnicowy Wydział Ochrony Środowiska poddał uszkodzone oraz okoliczne drzewa dodatkowej kontroli. Karetka pogotowia zawiozła poszkodowanego chłopca do szpitala – podsumowuje straż miejska.



