Kilka tygodni ma potrwać budowa przejścia naziemnego na Wołoskiej na wysokości ulicy Uniechowskiego. Zastąpi ono niewygodną kładkę.
Kładki nad jezdnią, które budowano kilkadziesiąt lat temu wychodzą z mody. O ile o roli przejść podziemnych (choć też przez niektórych krytykowanych) można dyskutować, kładki są rozwiązaniem bezsensownym. Niewygodne, szczególnie dla osób z niepełnosprawnościami. A windy na nich montowane często się psują. Stąd coraz częściej kładki znikają, a na ich miejscu pojawiają się przejścia naziemne. Jak informuje Zarząd Dróg Miejskich niebawem z mapy Warszawy zniknie kolejna kładka.
Chodzi o obiekt na Mokotowie nad ulicą Wołoską na wysokości ul. Uniechowskiego. W jego miejscu powstanie nowe przejście naziemne wraz z przejazdami rowerowymi. Dziś trzeba albo skorzystać z kładki, albo przejść dla pieszych – przy rondzie Unii Europejskiej i ul. Domaniewskiej, do których jest mniej więcej 250 metrów – informuje ZDM. Wyburzeniem kładki i wyznaczeniem zebry zajmie się prywatny inwestor na podstawie ustawy o drogach publicznych. Deweloperzy są zobowiązani do przebudowy układu drogowego w pobliżu swoich inwestycji, aby dostosować go do nowej sytuacji. Deweloperzy deklarują, że prace potrwają kilka tygodni. W miejscu kładki wytyczą nowe przejście naziemne wraz z przejazdem rowerowym. – informuje ZDM. Po wschodniej stronie ulicy powstaje też park linearny, który będzie rozciągał się od ul. Domaniewskiej do ul. Marynarskiej. Poprowadzą przez niego alejki i ścieżki dla pieszych, powstanie nowa droga dla rowerów. Projekt zakłada również budowę brakujących przejazdów rowerowych na skrzyżowaniu z ul. Domaniewską – podsumowuje ZDM.



