Warszawa
09/05/2026, 03:53
Overcast
Prognoza
9°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 2.3 m/s NW
Opis: 0mm /4% / Rain
Prognoza
10/05/2026
Dzień
07
Prognoza
18°C
Wiatr: 3.7 m/s N
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
11/05/2026
Dzień
12
Opis
24°C
Wiatr: 6.2 m/s SSE
Opis: 2.5mm / 82% / Rain
 
Subskrybuj

Wierzyła, że wnuczka spowodowała wypadek. 91-letnia staruszka straciła oszczędności życia

Uważajmy też na to, co umieszczamy w sieci, zdj. ilustrac. fot. policja

Tragedia starszej pani. Dała się oszukać oszustom – fałszywej wnuczce, fałszywym policjantowi i adwokatowi. 91-latka przekazała im 50 tysięcy złotych. Niestety nieuwaga i brak ostrożności mogą kosztować bardzo wiele.

Telefon o tym, że komuś bliskiemu stało się coś złego, zawsze budzi przerażenie i stres. Nawet gdy zdajemy sobie sprawę, że ktoś próbuje nas oszukać. Do prawdziwej tragedii dochodzi jednak wtedy, gdy damy się nabrać. Niestety do takiej sytuacji doszło kilka dni temu w Warszawie. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, do 91-letniej staruszki zadzwoniła kobieta. Przedstawiła się jako wnuczka starszej pani. Rozmówczyni roztrzęsionym głosem powiedziała, że miała poważny wypadek samochodowy. Potrąciła autem kobietę w ciąży i znajduje się na komisariacie policji. Grozi jej więzienie. Aby uniknąć odsiadki, musi pilnie wpłacić kaucję w wysokości 50 tysięzy złotych. Wtedy do rozmowy włączył się mężczyzna, który przedstawił się jako funkcjonariusz policji „Piotr Kowalski”.

Bądźmy ostrożni

Potwierdził wersję „wnuczki” i zapewnił, że jeśli 91-latka wpłaci kaucję, sprawa „wnuczki” zakończy się bez konsekwencji prawnych. Powiedział też, że między godziną 16.00 a 17.00 do seniorki zgłosi się adwokat po odbiór pieniędzy – relacjonuje policja. Niestety, starsza pani uwierzyła oszustom. Zgodziła się na przekazanie pieniędzy. Wyszła z mieszkania, przed blokiem zaczepił ją nieznajomy mężczyzna, który podał się za adwokata. 91-latka przekazała mu pieniądze. Gdy wróciła do domu, zadzwoniła do swojej prawdziwej wnuczki. Okazało się, że żadnego wypadku nie było, a dzwonili oszuści. Starsza pani padła ofiarą oszustwa, zgłosiła doniesienie o przestępstwie – relacjonuje policja. Pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. To nie jest tak, że wpadają jedynie ludzie naiwni. Nikt normalny nie przyjmie ze spokojem sytuacji, w której dowiaduje się o wypadku, czy innym nieszczęściu bliskiej osoby. Mimo szoku, jakiego doświadczamy, zachowajmy spokój. Najlepiej rozłączmy się i zadzwońmy do osoby, którą rzeczywiście dopadło nieszczęście. Weryfikujmy informacje. I stosujmy zasadę ograniczonego zaufania.

Żródło: policja, mat. pras.

Zobacz także

Utknęły w studzience kanalizacyjnej. Ich mama była w krzakach i głośno kwakała

Groźna przygoda maleńkich kaczuszek. Wpadły do studzienki, a ich mama z kilkoma innych mandarynek była obok. W dodatku pożywić chciały się głodne wrony. Akcja na Żoliborzu. Do zdarzenia doszło w…

Pilne prace wodociągowe w Śródmieściu. Sobota z utrudnieniami na ulicy Koszykowej

Jeden dzień potrwają prace wodociągowców na Koszykowej w Śródmieściu. W rejonie skrzyżowania z ulicą Lwowską kierujący pojadą ruchem wahadłowym. Pilne prace wodociągowców na ulicy Koszykowej, na odcinku śródmiejskim. Jak poinformował…

Potajemnie nagrywał koleżankę, gdy korzystała z WC. Ofiar było więcej. Skandal w kawiarni

Pracownik kawiarni od dłuższego czasu podstępni i z ukrycia nagrywał wizerunki nagich koleżanek z pracy, gdy korzystały z toalety. Jedna z pracownic zorientowała się, że kolega ją filmuje. Zawiadomiła przełożonych…