Dalszy ciąg sprawy sprzed kilku tygodni, gdy policjanci złapali fałszywego policjanta, który chciał odebrać od pokrzywdzonej pieniądze. Teraz wpadł mężczyzna, który werbował „odbieraków”. Grozi mu dłuższy wyrok, bo działał w warunkach recydywy.
Wszystko zaczęło się na początku kwietnia. Jak przypomina Komenda Stołeczna Policji oszuści zmanipulowali starszą panią, która uwierzyła, że pomaga policji. Pobrała w banku pieniądze, by w swoim domu przekazać przestępcom 26 tysięcy złotych. W sytuacji zorientowali się jednak policjanci, którzy namierzyli i zatrzymali 26-latka, który przyszedł do kobiety w celu odebrania pieniędzy. Sąd tymczasowo aresztował 26-latka – relacjonuje policja. Sprawa ma jednak dalszy ciąg. Funkcjonariusze ustalili dane i miejsce ukrycia mężczyzny, który zajmował się werbowaniem ,,odbieraków”. Zatrzymali 44-latka w jednym z mieszkań na Wilanowie. Podejrzany usłyszał zarzuty, a sąd tymczasowo aresztował podejrzanego na trzy miesiące. Za oszustwo grozi kara do 8 lat więzienia, 44-latek działał jednak w warunkach recydywy. Kara może więc być wyższa o połowę – podsumowuje policja. I apeluje o szczególna ostrożność, by nie dać się nabrać przestępcom. Informować policję, choćby dzwoniąc pod nr alarmowy 112 lub zgłaszając się na komisariat.



