Dzikie zwierzęta na trasie można spotkać przez cały rok. Jak groźne może okazać się spotkanie z sarną, dzikiem, czy łosiem przekonał się ostatnio 40-letni motocyklista. Szczęśliwie nie poniósł poważnych obrażeń. Bywa jednak, że skutki spotkania dzikich zwierząt są tragiczne. Mazowiecka policja apeluje o szczególną ostrożność.
Kilka dni temu do groźnego zdarzenia doszło w miejscowości Borowina na ulicy Wareckiej. Jak relacjonuje mazowiecka policja, 40-latek jechał motocyklem. Nagle na jego drodze pojawił się dzik. Na szczęście mężczyzna nie poniósł poważnych obrażeń. Policja przypomina jednak, że zdarzenia takie bywają niezwykle niebezpieczne. Apeluje o przestrzeganie znaku drogowego „Dzikie zwierzęta” (znak A-18b). Ostrzega on kierowcę, że ryzyko wtargnięcia dzikiego zwierzęcia na tym odcinku drogi jest większe niż w innych miejscach.
Aby zminimalizować skutki ewentualnego zderzenia warto ograniczyć prędkość, z jaką się poruszamy. Gdy dostrzeżemy zwierzę na drodze lub w jej pobliżu zwolnijmy i uważnie obserwujmy otoczenie. Zwierzęta takie jak sarny nie przemieszczają się samotnie – przypomina policja. Jak czytamy w komunikacie, nawet jeśli zwierzę stoi w pewnej odległości od jezdni, zawsze istnieje ryzyko, że nagle może wbiec pod koła. Ostrożność pomoże nam zminimalizować ryzyko wypadku. Gdy jednak już dojdzie do potrącenia, należy wezwać policję. Czasem udaje się uratować ranne zwierzę. Należy jednak cały czas pamiętać o własnym bezpieczeństwie i zachować ostrożność – podsumowuje policja. Warto pamiętać o tym, by w razie potrącenia zwierzęcia nie przesuwać go ani nie przenosić. Zamiast tego należy wezwać odpowiednie służby. Ranne zwierzę może być w szoku i zachować się agresywnie, może też przenosić groźne choroby, jak wścieklizna. Jednocześnie nie należy zwierzęcia zostawiać samego. Stąd wezwanie służb jest najlepszym rozwiązaniem.



