Szokujący wypadek w alei Niepodległości. Kierowca potrącił kobietę, potem zatrzymał się, jakby chciał pomóc, ale ostatecznie uciekł. Pomocy poszkodowanej udzielili strażnicy miejscy z Ekopatrolu. Potem w bardzo poważnym stanie 60-latka trafiła do szpitala.
Dramat rozegrał się w ostatnią sobotę, 7 grudnia, w alei Niepodległości. Jak informuje straż miejska, funkcjonariusze z Ekopatrolu transportowali do schroniska zagubionego psa. Nagle ujrzeli przerażający widok. Kiedy ich radiowóz stał na czerwonym świetle na prawym pasie alei Niepodległości przy skrzyżowaniu z Malczewskiego, lewym pasem przemknęła biała taksówka. Auto z ogromnym impetem uderzyło w przechodzącą przez przejście dla pieszych kobietę. Sprawca zatrzymał się, jakby chciał udzielić pomocy, jednak chwili odjechał z miejsca zdarzenia. Z pomocą ruszyli funkcjonariusze – relacjonuje straż miejska. Potrącona kobieta była nieprzytomna, miała rozbitą głowę, nie oddychała. Strażnicy zabezpieczyli miejsce wypadku i podjęli resuscytację potrąconej. Wezwali też pogotowie ratunkowe. Jeszcze przed przyjazdem karetki funkcjonariuszom udało się przywrócić krążenie poszkodowanej. 60-latka była jednak w bardzo ciężkim stanie. Pogotowie odwiozło ją do szpitala. Strażnicy ustalili świadków zdarzenia i przekazali policji pozyskane od nich informacje – relacjonuje straż miejska. Trwa ustalanie sprawcy, przyczyn i okoliczności zdarzenia.
„Nowy Telegraf Warszawski” 8-14 grudnia 2024




