Chłop hodował gołębie, na które – jak twierdził, polował kot. Mógł zrobić wiele rzeczy. Lepiej zabezpieczyć ptaki, mruczka odstraszyć. Wybrał jednak najgorsze rozwiązanie z możliwych. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, na początku marca mieszkaniec Stanisławowa dorwał zwierzę, najpierw kilka razy uderzył nim o ścianę. Potem wrzucił do paleniska w piecu. Kot oczywiście nie przeżył. Do zdarzenia doszło na początku marca, a zgłoszenie policjanci ze Stanisławowa otrzymali w miniony czwartek. Funkcjonariusze pojechali na miejsce. Odnaleźli ślady świadczące o popełnieniu okrutnego przestępstwa – relacjonuje policja. Nadzór nad postępowaniem w tej sprawie przejęła Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim. We wtorek, 12 marca 58-latek usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Przyznał się do zarzucanego czynu. Swoje karygodne postępowanie tłumaczył tym, że kot polował na jego gołębie. Sprawcy bestialskiego czynu grozi kara do 5 lat więzienia – podsumowuje policja.
Bestialstwo pod Warszawą. Kotem rzucił o ścianę. Potem wrzucił do ognia. Zwierzę nie żyje

Zobacz także

Wiosenne nadzieje i niepokoje. O czym pisaliśmy w ostatnim wydaniu MAGAZYNU NTW
W czwartek półfinał barażu o Mistrzostwa Świata, a w ubiegłym tygodniu minęło 35 lat od awansu do półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów oraz 30 lat od ostatniego występu polskiego klubu w…

Gwiazda polskiej estrady, amerykańscy sportowcy, naukowcy. Tragedia u schyłku epoki Gierka
87 osób – załoga i pasażerowie – to ofiary katastrofy na Okęciu. 14 marca minęło już 46 lat od tamtej tragedii. Zginęła jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek – Anna Jantar,…

To nieprawda, że Twój kot Cię ignoruje. On po prostu czuje się bezpiecznie
Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała – uważają eksperci. Badani nie tylko mają wrażenie, że ich kot ich…