Warszawa
01/05/2026, 22:11
Mainly clear
Mainly clear
14°C
Ciśnienie: 1028 mb
Wilgotność: 54%
Wiatr: 1.6 m/s SSE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
02/05/2026
Dzień
07
Prognoza
24°C
Wiatr: 4.2 m/s W
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
03/05/2026
Dzień
07
Prognoza
25°C
Wiatr: 4.7 m/s SW
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

Jak Ukraina przegra, będziemy następni (KOMENTARZ)

Zbliżenie dłoni żołnierza trzymającego pas z amunicją
fot. Pixabay

Wojna ukraińsko-rosyjska to także setki tysięcy uchodźców, których przyjęli Polacy, także mieszkańcy Warszawy. Po okresie sielanki nastąpił czas zmęczenia i pretensji po obu stronach. Ukraińcy mają swoje za uszami. Nie zmienia to faktu, że jeśli przegrają wojnę, Polska będzie następna. 

Prawie cztery lata temu niemal wszyscy Polacy byli wzburzeni rosyjskim, bestialskim atakiem na Ukrainę. Dziś nastroje są inne. Z jednej strony jest zmęczenie. Z drugiej wzajemne pretensje i sprzeczne interesy. O ile w kwestii rolnej spór toczony jest bardziej z ukraińskimi oligarchami i międzynarodowymi koncernami, o tyle brak zgody na pochówki ofiar zbrodni wołyńskiej jest w wykonaniu władz Ukrainy działaniem skandalicznym. Nawet słuszne pretensje nie mogą nam jednak przesłonić dwóch rzeczy – po pierwsze, tak po ludzku, trwa wojna, giną ludzie. Uchodźcom wsparcie należy okazać.

Wsparcie nie wyklucza prawdy

Po drugie, Ukraina nawet nieżyczliwa Polsce będzie milion razy mniej groźna niż zacofana cywilizacyjnie, zdziczała mentalnie putinowska Rosja. Pomijając fakt, że właśnie podbita Ukraina może stać się dla nas największym zagrożeniem.  Rozsądną postawę wobec Ukrainy w ostatnich latach prezentował choćby śp. ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Z jednej strony ostro walczył o prawdę o zbrodni wołyńskiej, pochówki ofiar. Krytykował kult Bandery. Z drugiej po wybuchu wojny na pełną skale nie tylko przyjął w swojej fundacji uchodźców, ale też w publicznych wywiadach potępił Rosję, zdecydowanie krytykował też papieża Franciszka za ugodowość wobec Moskwy. Nie ma bowiem sprzeczności między pamięcią o przeszłości (kwestia Wołynia), zabieganiem o interesy (kwestie rolne) a wsparciem humanitarnym dla ofiar wojny i realną pomocą tym, którzy dziś stanowią przedmurze wobec putinowskiej dziczy. Bo interesy i słuszne racje nie mogą przesłonić nam prostej prawdy – jeśli Ukraina padnie, będziemy następni.

Żródło: Tekst archiwalny

Zobacz także

W kwestii UE. Potrzebna debata, nie głupia wojenka

Na temat przyszłości Unii i roli  w niej Polski konieczna jest debata. Wspólnota ma liczne zalety, ale też liczne wady. Kłopot w tym, że przy takim rozgrzaniu emocjonalnym społeczeństwa, podgrzewanym…

Trumpizm to nie konserwatyzm. Jest zaprzeczeniem chrześcijańskiej prawicy (OPINIA)

Były ciepłe słowa o Putinie, dziwne teksty o polityce międzynarodowej. Wojna z Iranem. A teraz obrażanie katolików. Maski opadły. Choć ci, którzy śledzą politykę międzynarodową zaskoczeni być nie mogą. Prezydent…

Ogromna zmiana na Węgrzech. Po 16 latach FIDESZ Viktora Orbana traci władzę

Opozycyjna TISZA Pétera Magyara wygrała wybory na Węgrzech. To koniec 16-letniej epoki FIDESZ-u i Viktora Orbana. Po przeliczeniu zdecydowanej większości głosów lista krajowa partii opozycyjnej TISZA uzyskała 53,5 proc. Rządzący…