W sobotę, 9 września rusza akcja jesiennego szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie. W 2021 roku na Mazowszu było aż 110 przypadków tej śmiertelnej choroby, rok później 31. Ten rok jest na razie wolny od zachorowań. Trzeba jednak dmuchać na zimne. A lis jest najbardziej podatny na zakażenie wścieklizną.
W tym roku służby nie stwierdziły ani jednego przypadku wścieklizny w województwie mazowieckim. Z kolei w roku 2022 było 31 przypadków, a w 2021 aż 110. Chorowały zwierzęta domowa (psy, koty), dzikie (sarny, jenoty, kuny, borsuki). Najczęściej wściekliznę lekarze weterynarii stwierdzali jednak u lisów. Ssaki najbardziej podatne na tę zawsze śmiertelną, zakaźną chorobę. I choć ostatnio zakażeń nie było, trzeba dmuchać na zimne. W sobotę, 9 września, na Mazowszu startuje jesienna akcja szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie. Potrwa do środy, 20 września. Szczepionkę służby wyłożą ręcznie oraz zrzucą z samolotów na pola, lasy i łąki. Jak apelują służby wojewody mazowieckiego, preparatu nie wolno dotykać. Lis nie dotknie szczepionki z zapachem człowieka. Należy zachować ostrożność podczas wyprowadzania zwierząt – psów i kotów. Każdy, kto miałby styczność ze szczepionką, powinien niezwłocznie skontaktować się z lekarzem medycyny. Należy także zwrócić uwagę na domowe czworonogi, których ewentualny kontakt z preparatem należy zgłosić lekarzowi weterynarii – apeluje Mazowiecki Urząd Wojewódzki.
(źródło: MUW, mat. Pras.).



