Incydent w miejskim autobusie na Gocławiu, w wyniku którego umarł pasażer, zweryfikował dane dotyczące bezpieczeństwa ruchu drogowego. Okazuje się, że lipiec wbrew wcześniejszym optymistycznym danym nie był miesiącem bez wypadków śmiertelnych na drodze. Wypadki z udziałem pasażerów komunikacji są w stolicy częste. I bywają bardzo groźne.
Do sytuacji nawiązał Zarząd Dróg Miejskich. Przypomniał, że kilka tygodni temu informował, że lipiec był miesiącem bez śmiertelne ofiary wypadku drogowego w Warszawie. Niestety, musiał zweryfikować tę informację. W szpitalu zmarł pasażer autobusu, który w lipcu musiał gwałtownie zahamować przed nieprawidłowo skręcającym kierowcą na ul. Umińskiego. Pasażer przewrócił się i odniósł rany głowy, w efekcie których zmarł. Jak informuje ZDM, dużą grupą wypadków w Warszawie są te z pasażerami komunikacji miejskiej. To bardzo groźne zdarzenia. W 2020 roku było ich aż 65, rok później 47, zaś w roku 2022 48. Za to w tym roku jeden z nich zakończył się śmiercią. Jak podkreśla ZDM, wypadkiu tego typu zazwyczaj mają podobny scenariusz. Motorniczy lub kierowca gwałtownie hamuje, zwykle z powodu zajechania drogi. Nieprzygotowani pasażerowie przewracają się” – informuje Zarząd Dróg Miejskich. Sprawcy zazwyczaj wychodzą z tego typu zdarzeń bez szwanku.
Groźnie dla pasażerów
Często w ogóle nie dochodzi do zderzenia. Natomiast w autobusie lub tramwaju jednorazowo poszkodowanych bywa co najmniej kilka bezbronnych osób. W ubiegłym roku spośród 79 rannych w takich zdarzeniach, prawie połowa (37), to osoby w wieku 60 lat i więcej. Dla nich urazy i złamania wiążą się z długim leczeniem i niepełnosprawnością – alarmuje ZDM. Jak informuje ZDM, najczęstszą przyczyną takich zdarzeń jest nieprawidłowa zmiana pasa ruchu lub nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu przez kierowcę, rzadziej (w 2022 roku 7 razy) winien jest pieszy, który wszedł przed pojazd komunikacji miejskiej. W zderzeniu z autobusem lub tramwajem nawet duży pojazd, nie wspominając o przechodniu, ma małe szanse na wyjście bez szwanku. Jeśli jednak kierowca autobusu lub motorniczy wykaże się uwagą i refleksem unika zderzenia bądź potrącenia. Wtedy jednak poważne obrażenia grożą jego pasażerom – podsumowuje ZDM.
(źródło: ZDM, mat. pras.)



