To było z pozoru typowe włamanie – sprawca dostał się do domu jednorodzinnego. Zabrał biżuterię – to norma, alkohol – też się zdarza. Ale też ukradł… 20 kilogramów mrożonego mięsa. Wtedy wszedł właściciel, ale sprawca po szarpaninie prysnął z towarem.
Wszystko działo się ostatniego dnia lipca w gminie Załuski w powiecie płońskim. Jak informuje mazowiecka policja gdy gospodarz wrócił do domu jednorodzinnego nakrył na gorącym uczynku włamywacza, który właśnie zabierał jego dobytek. Sprawca odepchnął gospodarza, po czym uciekł. Jak się okazało ukradł z domu m.in. biżuterię, alkohol oraz…20 kg mięsa z lodówki. Po kilku godzinach policjanci ustalili, że sprawcą jest 32-letni mieszkaniec powiatu płońskiego. Zatrzymali mężczyznę, który w Prokuraturze Rejonowej w Płońsku usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem w warunkach recydywy. Sąd Rejonowy w Płońsku aresztował tymczasowo mężcyznę na okres trzech miesięcy. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności – przypomina policja. Kara za kradzież w recydywie może być surowsza.



