Domowy oprawca spod Warszawy odpowie za złamanie nałożonych na niego ograniczeń. Mimo zakazu nie opuścił domu pokrzywdzonej kobiety.
Do zdarzenia doszło w Pruszkowie. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie z jednej z pruszkowskich posesji. Ze zgłoszenia wynikało, że przebywa tam mężczyzna objęty procedurą antyprzemocową. Miał nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego z pokrzywdzoną mieszkania i zakaz zbliżania się do niej. Mundurowi po przybyciu na miejsce potwierdzili, że sprawca złamał obowiązujące go prawo, i zatrzymali go – relacjonuje policja. Sprawą zajęła się Komenda Powiatowa w Pruszkowie. Po zakończeniu niezbędnych czynności na komendzie pruszkowscy policjanci doprowadzą zatrzymanego przed oblicze sądu. Ten zdecyduje o przyszłości podejrzanego. Mężczyźnie grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub aresztu. Chodzi o artykuł 66b Kodeksu wykroczeń. Przepis ten wprost karze za niezastosowanie się do nakazu opuszczenia mieszkania lub zakazu zbliżania się, które wydawane są w celu ochrony ofiar przemocy – podsumowuje policja. I apeluje o reagowanie w przypadkach przemocy domowej, a także w przypadku naruszenia wydanych zakazów bądź nakazów.



