40-letni mężczyzna zasłabł i stracił przytomność na ulicy. Był siny. Z pomocą pośpieszyli przechodnie i strażnicy miejscy.
Dramatyczne sceny rozegrały się w czwartek, 3 sierpnia, na ulicy Jagiellońskiej na Pradze-Północ. Jak informuje straż miejska, po południu na ulicy upadł mężczyzna. Około 15.30 grupę osób, otaczających leżącego człowieka zauważyli strażnicy miejscy. Mężczyzna miał około 40 lat. Leżał na chodniku, był nieprzytomny. Miał płytki oddech, twarz zrobiła się sina. Funkcjonariusze podjęli reanimację. Ułożyli mężczyznę w pozycji bocznej bezpiecznej. Po chwili 40-latek odzyskał prawidłowy oddech. Funkcjonariusze cały czas mieli gotowy do użycia służbowy defibrylator AED, jednak na szczęście nie był potrzebny – relacjonuje straż miejska. Świadkowie już wcześniej wezwali pogotowie ratunkowe. Mężczyzna po chwili odzyskał przytomność. Poczuł się lepiej i z trudem, ale odpowiadał na zadawane pytania. Jego stan zdrowia monitorowali funkcjonariusze – relacjonuje straż miejska. Po chwili przyjechała karetka pogotowia ratunkowego. Ratownicy medyczni wstępnie zbadali pacjenta po czym zawieźli go do szpitala.



