Na skarpie przy ul. Zielenieckiej obok Stadionu Narodowego zakończył podróż 49-letni rowerzysta. Spał na trawie, obok leżał rower i dwie torby. Z jednej z nich dochodziły dziwne dźwięki. Gdy strażnicy miejscy zajrzeli do środka, bardzo się zdziwili. Zawartość papierowej torby była żywa!
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, ostatni dzień lipca. Jak relacjonuje straż miejska ochrona PGE Stadionu Narodowego poinformowała, że na skarpie przy Zielenieckiej leży mężczyzna. Mógł być pijany lub odurzony, ale równie dobrze ulec wypadkowi, bądź zasłabnąć. Strażnicy miejscy udali się na miejsce. Zastali tam śpiącego człowieka. Obok leżał rower i dwie torby. Unosił się zapach alkoholu. Z powodu nadmiernego spożycia 49-latek nie był w stanie kontynuować podróży. Zasnął w niebezpiecznym dla siebie miejscu. Z leżącej obok dużej papierowej torby, wydobywały się dziwne dźwięki. Funkcjonariusze zajrzeli do środka i… zauważyli w torbie 8 sztuk gołębi hodowlanych – relacjonuje straż miejska. Do mężczyzny funkcjonariusze wezwali policjantów, którzy zawieźli 49-latka do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych (SOdON). Ptakami zaopiekował się wezwany na miejsce Ekopatrol. Strażnicy zawieźli gołębie do Ptasiego Azylu na terenie warszawskiego ZOO. Tam ptaki zyskają tymczasowe schronienie. Przewożący ich pijany rowerzysta też zyskał profesjonalną opiekę pracowników izby wytrzeźwień.



