Mocny szok musiała przeżyć mieszkanka Grochowa, gdy po powrocie z Chorwacji rozpakowywała walizkę. W środku był mały, brązowy, jadowity skorpion.
Niecodziennego odkrycia kobieta dokonała w niedzielę wieczorem. Jak informuje straż miejska, zgłoszenie Ekopatrol otrzymał o godzinie 19.00. Po kilkunastu minutach strażnicy dotarli do mieszkania w bloku przy ulicy Kobielskiej. Kobieta opowiedziała, że właśnie wróciła z Chorwacji. Gdy po powrocie zaczęła rozpakowywać bagaże, zauważyła w nich małego brązowego skorpiona, który krył się w ubraniach. Mieszkanka Grochowa nie spanikowała. Chwyciła słoiki złapała skorpiona – relacjonuje straż miejska. Jadowity zwierz nie był duży, miał około trzech centymetrow długości. Strażnicy odebrali skorpiona od kobiety i przewieźli do Centrum CITES na terenie warszawskiego ZOO – podsumowuje straż miejska. Akurat chorwackie skorpiony, choć jadowite, nie są specjalnie groźne dla człowieka. Są niewielkie, dorastają do maksymalnie 4 centymetrów. Ich jad zazwyczaj kończy się silnym bólem, obrzękiem, czasem gorączką. Gorzej, jeśli jesteśmy uczuleni na jad osy lub pszczoły. Wtedy atak nawet małego skorpiona może spowodować wstrząs anafilaktyczny. Jednak zdecydowanie groźniejsza jest również występująca w Chorwacji czarna wdowa. Tu w razie ukąszenia trzeba natychmiast udać się do lekarza, przyjąć antidotum. Coraz więcej osób jeździ do ciepłych krajów. Więc do sytuacji, gdy z podróży przywozimy groźne zwierzęta dochodzi coraz częściej. Gdy zobaczymy skorpiona, czy inne jadowite zwierzę nie wpadajmy w panikę. Wezwijmy fachową pomoc, na przykład Ekopatrol.



