Radosław K., który w marcu 2022 roku zabił trzech chłopców, nie stanie przed sądem. Według psychiatrów w chwili zabójstwa był niepoczytalny. W związku z tym najprawdopodobniej trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. O tym zdecyduje sąd.
Horror rozegrał się w marcu 2022 roku w jednym z domów na osiedlu Wyszogrodzka w Płocku. Matki tego dnia nie było w mieszkaniu. Jej trzej synowie, w wieku od 8 do 17 lat zostali z jej partnerem, ojcem najmłodszego chłopca. Jak informowała zaraz po zbrodni Mazowiecka Policja, w środę, 9 marca funkcjonariusze znaleźli ciała trzech chłopców. Miały rany cięte. Ewidentnie doszło do zabójstwa. Sprawą zajęli się płoccy policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Płocku. Opiekujący się chłopcami mieszkaniec Płocka, 42-letni Radosław K. zniknął.
Jak relacjonowała policja po pewnym czasie samochód, którym poruszał się płocczanin, został odnaleziony w miejscowości Wykowo – w rejonie Wisły. W poszukiwaniach policjanci wykorzystali policyjny helikopter oraz psy tropiące. W czwartek 19 marca 2022 roku policjanci złapali podejrzanego na ulicy Jana Pawła II w Płocku. Mężczyzna był pijany, miał przy sobie nóż. Trafił do aresztu. Śledztwo w sprawie potrójnego zabójstwa rozpoczęłą Prokuratura Rejonowa w Płocku. Jak się okazuje, aktu oskarżenia nie będzie. Radio Dla Ciebie poinformowało, że według biegłych psychiatrów mężczyzna w chwili popełniania zbrodni był niepoczytalny. Czyli nie zdawał sobie sprawy z tego, co robi. A w takiej sytuacji nie może odpowiadać za zabójstwo. Może natomiast trafić do zamkniętego szpitala psychiatrycznego. To zasugerowali psychiatrzy. Ostatecznie jednak o ewentualnym skierowaniu mężczyzny na leczenie zadecyduje sąd.
(źródło: policja, RDC)



