76-letnia staruszka straciła oszczędności. Wszystko dlatego, że wpuściła do domu trzy kobiety. Gdy jedna poprosiła o herbatę i zagadywała starszą panią, pozostała okradły mieszkanie.
Oszuści są bezwzględni. Dzwonią mówiąc, że ktoś bliski miał wypadek. Że należy mu natychmiast pomóc. Przelać pieniądze. Nawet jeśli ktoś nie da się nabrać, to sama pierwsza reakcja na informację, że komuś bliskiemu coś się stało, zawsze wywołuje stres.
Przestępcy wchodzą też do domów udając np. pracowników administracji. Do takiego zdarzenia doszło w czwartek, 30 marca na Mazowszu. Jak informuje mazowiecka policja, trzy kobiety z akcentem wschodniego pochodzenia zapukały do drzwi jednego z domów na terenie gminy Wyszków. Wykorzystały łatwowierność i dobre serce 76-latki prosząc ją o szklankę wody. Kiedy oszustki weszły do środka jedna z kobiet stwierdziła, że napiłaby się ciepłej herbaty. W czasie kiedy jedna z podstępnych kobiet zajmowała rozmową seniorkę, dwie pozostałe plądrowały dom. Na początku nic nie wzbudziło podejrzeń starszej pani. Dopiero po wyjściu kobiet, 76-latka zauważyła, że w miejscu, gdzie trzymała oszczędności, już ich nie ma. Obce kobiety bez żadnych skrupułów wykorzystały ufność kobiety i ukradły jej oszczędności – relacjonuje policja. Apeluje, o szczególną ostrożność. Zarówno, gdy ktoś obcy do nas dzwoni, ja również, gdy puka do naszych drzwi. Skutki niefrasobliwości mogą być fatalne w skutkach.



