„Wreszcie są nowe, jeszcze pachnące drewnem domki na rejonie 13. Bardzo się cieszymy, bo zamieszkały w nich psy z Żółtych Boksów. Czyli te, które statystycznie najdłużej czekają na nowe domy. Psy nieśmiałe, skrzywdzone, które dopiero uczą się nawiązywania relacji z ludźmi. Teraz będą miały dużo lepsze warunki” – informuje schronisko na Paluchu.
(Warszawski Serwis Prasowy)
Nowe pachnące drewnem domki dla psów. Trafiły tam czworonogi najdłużej czekające na adopcję
Zobacz także

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?
Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…

Sposoby na uniknięcie kontuzji. Jak grać nie robiąc sobie krzywdy
Sport to zdrowie, jak mawia tradycyjne porzekadło: „w zdrowym ciele…zdrowe cielę”. Warto jednak mieć świadomość, jak trenować z głową. To znaczy tak, by mieć z tego przyjemność, pożytek i nie zrobić…

Jak podróżować z czworonogiem. By odpoczynek nie stał się udręką
W okresie urlopowym chcemy i potrzebujemy odmiany. Uciekamy od codziennej rutyny, naszego zwykłego harmonogramu dnia, niektórych rytuałów dnia powszedniego – dzięki czasowej zmianie nie tylko miejsca pobytu odpoczywa i regeneruje…