Objęcie Strefą Płatnego Parkowania terenu Saskiej Kępy i Kamionka jest jednym z punktów obrad czwartkowej sesji Rady Warszawy.
Pomysł poszerzenia Strefy Płatnego Parkowania budzi kontrowersje. Zdaniem władz Warszawy strefa jest w tym rejonie potrzebna. Poprawi sytuację parkingową przede wszystkim dla samych mieszkańców. Ci ostatni są w kwestii strefy podzieleni, nie brak głosów jednoznacznie przeciwnych. Wiele osób uważa, że pojawienie się parkometrów spowoduje, że zabraknie miejsc parkingowych dla samych mieszkańców Pragi-Południe. Pojawił się też zarzut, że konsultacje przebiegły w niewłaściwy sposób. W ubiegłym roku aż 2,5 tysiąca mieszkańców podpisało petycję przeciwko poszerzeniu strefy. Rada Warszawy zagłosowała za petycją mieszkańców. W całości poparli ją radni PiS oraz aż 12 radnych Koalicji Obywatelskiej. Temat jednak powraca. Poszerzenie Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego jest jednym z punktów czwartkowej sesji Rady Warszawy. Wg autorów uchwały wprowadzenie strefy „ma na celu poprawę sytuacji parkingowej na tych obszarach poprzez ograniczenie długotrwałego postoju osób spoza tego obszaru. Pozwoli to na poprawę dostępności miejsc postojowych dla mieszkańców oraz dla postoju krótkotrwałego”. Mieszkańcy obawiają się, że efekt będzie odwrotny. Jeśli w czwartek radni przegłosują uchwałę, SPPN na Saskiej Kępie i Kamionku zacznie działać w październiku. (az)



