Warszawa
25/03/2026, 03:02
Overcast
Prognoza
7°C
Ciśnienie: 1014 mb
Wilgotność: 71%
Wiatr: 2.6 m/s S
Opis: 0mm /42% / Rain
Prognoza
26/03/2026
Dzień
24
Moderate drizzle
9°C
Wiatr: 3.8 m/s NNW
Opis: 2.5mm / 79% / Rain
Prognoza
27/03/2026
Dzień
07
Prognoza
12°C
Wiatr: 4.8 m/s N
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Legia wygrywa jako jedyny zespół z czołówki. Zmniejsza stratę do Rakowa, zwiększa przewagę nad Widzewem, Pogonią i Lechem. TYTUŁ WCALE NIE MUSI BYĆ MRZONKĄ

Piłka nożna
fot. Freeimages.com zdj. ilustr.

Od bardzo ważnego zwycięstwa zaczęła Legia Warszawa rundę wiosenną tego sezonu. Wygrana z outsiderem była pobowiązkiem, ale legioniści jako jedyny zespół z czołówki wywalczyli w tej kolejce trzy punkty. Mecz z ostatnią w tabeli Koroną Kielce miał dwa oblicza. Pierwsza nawet nie połowa, ale godzina to zdecydowana przewaga gospodarzy. Ostatnie pól godziny to strata bramek i nerwy o utrzymanie wyniku do końca.

Ale zaczęło się wyśmienicie. Legioniści od początku mieli zdecydowaną przewagę. Początkowo nie byli skuteczni, ale w 24 minucie piłkę w polu karnym przejął Maciej Rosołek. Obrońca gości sfaulował napastnika Legii, a sędzia podyktował rzut karny. „Jedenastkę” na bramkę pewnie zamienił Josue. W 36 minucie znów kapitalnie zachował się Portugalczyk. Dośrodkował z rzutu rożnego, a piłkę głową do siatki skierował Maik Nawrocki. Do przerwy Legia utrzymała prowadzenie 2:0. Na początku drugiej połowy wydawało się, że gospodarze zdeklasują wręcz zawodników z Kielc. W 47 minucie na 3:0 podwyższył Bartosz Kapustka. Potem legioniści wciąż przeważali. Fantastyczną sytuację zmarnował Carlitos – Hiszpan nie trafił do pustej bramki.

Nerwowa końcówka. Ale trzy punkty zostają w Warszawie

Po chwili, w 65 minucie wprowadzony w drugiej połowie Białorusin Jewgienij Szykawka zdobył bramkę zmniejszającą przewagę podopiecznych Kosty Runjaicia. I w tym momencie w drużynie Legii coś się zacięło. Natomiast Korona starała się zmniejszyć rozmiary porażki i w 79 minucie się to udało. Gola znów zdobył Szykawka. Było 3:2 i zrobiło się naprawdę bardzo nerwowo. Legioniści utrzymali wynik i ostatecznie zwyciężyli 3:2. Grę można ocenić różnie – doskonała w pierwszej godzinie, beznadziejna w końcówce. Ale trzy punkty są niezwykle cenne. Legia zajmuje drugie miejsce w tabeli. Wszyscy główni konkurenci tracili punkty. Lider – Raków Częstochowa zaledwie zremisował z Wartą Poznań 1:1. Broniący tytułu Lech Poznań zremisował w Mielcu ze Stalą. Widzew Łódź i Pogoń Szczecin podzieliły się punktami, remisując, po świetnym zresztą widowisku w Łodzi, 3:3. A Wisła Płock przegrała w Gdańsku z Lechią.

Sytuacja w tabeli

Liderem jest wciąż Raków, ma 42 punkty. Druga Legia zdobyła 35 oczek, trzecie i czwarte miejsce zajmują Pogoń Szczecin i Widzew Łódź (po 30 punktów). Lech ma 29 punktów, ale jeden mecz zaległy. W środę, 1 lutego Kolejorz zagra zaległe spotkanie z Miedzią Legnica. Za tydzień Za tydzień ponownie zagra z Miedzią, ale w Poznaniu. Lider podejmie rewelację sezonu, mielecką Stal. Pogoń zmierzy sią na własnym boisku ze Śląskiem, Widzew z Jagiellonią a Wisła Płock z Wartą.
Legioniści jadą na bardzo trudny teren do Lubina. Z Zagłębiem muszą zagrać o kilka klas lepiej niż w niedzielę z Koroną. Drużyna z Dolnego Śląska pod wodzą Waldemara Fornalika nabrała wiatru w żagle, sobotę rozbiła Śląsk we Wrocławiu aż 3:0. Legioniści z grą taką jak w końcówce z Koroną, nie mają szans. Taką, jak w pierwszej połowie i na początku drugiej, nie powinni mieć problemu. Spotkanie w Lubinie rozpocznie się w sobotę, 4 lutego, o godzinie 20.00.

Legia Warszawa – Korona Kielce 3:2 (2:0)
1:0 Josue 24’ (karny)
2:0 Maik Nawrocki 36’
3:0 Bartosz Kapustka 47’
3:1 Jewgienij Szykawka 64’
3:2 Jewgienij Szykawka 79’

Legia Warszawa: Kacper Tobiasz – Maik Nawrocki, Rafał Augustyniak, Yuri Ribeiro – Paweł Wszołek, Bartosz Slisz, Bartosz Kapustka (87’ Patryk Sokołowski), 27’ Josué (87’ Igor Strzałek), Filip Mladenović (90’ Mattias Johansson) – Maciej Rosołek, Carlitos (73’ Ernest Muci)

Korona Kielce: Marcel Zapytowski – Dominik Zator, Miłosz Trojak, Kyryło Petrow, Marius Briceag – Jakub Łukowski (85’ Jacek Kiełb), Ronaldo Deaconu, Adam Deja, Nono (61’ Dalibor Takać), Dawid Błanik (61’ Jacek Podgórski) – Bartosz Śpiączka (61 Jewgienij Szykawka)

Zobacz także

Narodowy

Wiosenne nadzieje i niepokoje. O czym pisaliśmy w ostatnim wydaniu MAGAZYNU NTW

W czwartek półfinał barażu o Mistrzostwa Świata, a w ubiegłym tygodniu minęło 35 lat od awansu do półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów oraz 30 lat od ostatniego występu polskiego klubu w…

Gwiazda polskiej estrady, amerykańscy sportowcy, naukowcy. Tragedia u schyłku epoki Gierka

87 osób – załoga i pasażerowie – to ofiary katastrofy na Okęciu. 14 marca minęło już 46 lat od tamtej tragedii. Zginęła jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek – Anna Jantar,…

Pomarańczowo-biały kot relaksujący się na krześle

To nieprawda, że Twój kot Cię ignoruje. On po prostu czuje się bezpiecznie

Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała – uważają eksperci. Badani nie tylko mają wrażenie, że ich kot ich…