Nawet 18 lat więzienia grozi 22-latkowi, który napadł z kolegą na sklep w Kobyłce. Sąd aresztował go na trzy miesiące. Wspólnik rozbójnika nie żyje. Ranił go nożem właściciel sklepu. Policja podała kolejne szczegóły zdarzenia.
Napad, do którego doszło w niedzielę, późnym wieczorem w Kobyłce, wstrząsnął mieszkańcami Mazowsza. Jak przypomina Komenda Stołeczna Policji, około 23.30 do sklepu weszło dwóch napastników w kominiarkach. Jeden miał przedmiot przypominający broń, drugi metalową rurkę. Steroryzowali pracownicę. Jeden z mężczyzn podszedł do kasy, próbował ukraść pieniądze. Wtedy z zaplecza wyszedł właściciel. Doszło do szamotaniny, podczas której właściciel ugodził nożem napastnika. Obaj sprawcy uciekli. Kilkaset metrów dalej, w rejonie przejazdu kolejowego PKP Kobyłka, 25-latek ugodzony nożem upadł na chodnik. 22-latek uciekł. Jego ranionego nożem kolegę znaleźli interweniujący policjanci. Życia 25-latka nie udało się uratować – relacjonuje policja. W poniedziałek przed 19.00 wołomińscy kryminalni zatrzymali 22-latka. W Prokuraturze Rejonowej w Wołominie zatrzymany usłyszał zarzut usiłowania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Odpowie za to w warunkach recydywy. Sąd Rejonowy w Wołominie aresztował 22-latka na trzy miesiące. Właściciel sklepu ma status pokrzywdzonego, na obecnym etapie śledztwa prokuratura uważa, że działał w obronie koniecznej.



