Utrudnienia związane z wyburzaniem wiaduktu w ciągu ulicy Marywilskiej miały potrwać do poniedziałkowego poranka. Potrwają dłużej. Ile? Nie wiadomo. Powodem jest „niekontrolowane przemieszczenie podpory” i poważne zagrożenie z nim związane.
O awarii poinformował w mediach społecznościowych, a potem na swoje stronie Zarząd Dróg Miejskich.
Tłumacząc na prosty język – może się zawalić
Wg drogowców podczas rozbiórki doszło do poważnego uszkodzenia – niekontrolowanego przemieszczenia podpory. W efekcie „dźwigary płyty wiaduktu utraciły swoją stabilność”. Tłumacząc prosto – może się zawalić. Jak informuje ZDM, wezwał wykonawcę do pilnych prac. Pewne jest jedno – w poniedziałek, kiedy prace miały się skończyć, nie skończą się. Nie wiadomo o ile dłużej potrwają utrudnienia. „Podczas rozbiórki części wiaduktu na ul. Marywilskiej doszło do niekontrolowanego przemieszczenia podpory. Na skutek powstałych przemieszczeń stwierdzono, że dźwigary płyty wiaduktu utraciły swoją stabilność, co powoduje zagrożenie dla bezpiecznej eksploatacji obiektu. Stan pozbawionej oparcia konstrukcji nie pozwala na bezpieczne użytkowanie – zdecydował PINB, po natychmiastowym zgłoszeniu sprawy przez wykonawcę. Wezwaliśmy wykonawcę do pilnych prac w trybie 24h, w celu jak najszybszego zakończenia utrudnień” – czytamy w komunikacie ZDM na Twitterze. Czemu problem nie wyszedł wcześniej? Jak tłumaczą drogowcy na stronie, ze względu na fakt, że elementy były ukryte pod warstwami betonu, nie można było wcześniej ocenić ich faktycznej kondycji technicznej.
Utrudnienia w ruchu potrwają dłużej
Po rozbiórce połowy wiaduktu nie zapewnia on już bezpieczeństwa użytkownikom, co potwierdziła decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Problem z wiaduktem sprawia, że utrudnienia potrwają dłużej. Przypomnijmy, że wg informacji ZDM ruch na jezdni bocznej (wschodniej) ul. Marywilskiej odbywa się bez zmian. Natomiast jadący jezdnią główną (zachodnią) od strony ul. Płochocińskiej dojadą nią najdalej do wspomnianego łącznika. Obowiązuje tu nakaz skrętu w prawo i przejazd na jezdnię boczną Marywilskiej. Natomiast z łącznika na jezdnię główną kierowcy wyjadą wyłącznie w lewo – w stronę Płochocińskiej. Drogowcy otworzyli zamknięte na czas układania masy bitumicznej przejścia dla pieszych i przejazdy rowerowe – podkreśla ZDM. Na skrzyżowaniu ulic Marywilskiej, Czołowej i Smugowej na potrzeby zawracania autobusów powstało tymczasowe rondo. Jak informują drogowcy utrudnienia można objechać ulicami Czołową, Klasyków, Modlińską i Płochocińską. Prace rozbiórkowe miały skończyć się w poniedziałek, 24 października, o godz. 6.00. ZDM miał przywrócić ruch wahadłowy. Teraz wiadomo, że to się nie stanie.



