Legia Warszawa przegrała w sobotę w Szczecinie z Kingiem 65:69. O nieznacznej porażce przesądziła trzecia kwarta.
Ten sezon legioniści dzielą między Ligę Mistrzów i polską ekstraklasę. W niej wygrali w Rawplugiem Sokołem w Łańcucie 83:72, przegrali z mistrzem Polski – Śląskiem Wrocław 63:76 i Spójnią Stargard 69:71. Tydzień temu pokonali zespół Anwilu Włocławek 78:70. W sobotę zmierzyli się na wyjeździe z Kingiem Szczecin. Pierwszą, wyrównaną kwartę wicemistrzowie Polski zwyciężyli 21-19. Drugą, też niezwykle wyrównaną dwoma punktami 16-14 wygrali szczecinianie. W połowie meczu był więc remis, 65-65. Trzecia kwarta wygrana przez gospodarzy 19-15 przesądziła o wyniku. Bo w ostatniej odsłonie padł remis 15-15. Cały mecz wygrał King 69:65. Już w najbliższą środę legioniści zmierzą się z mistrzem Belgii, Oostende. Mecz na Torwarze zacznie się o 18.30. Podopieczni Wojciecha Kamińskiego przegrali po dogrywce na Torwarze z Hapoelem Holon z Izraela 61:64. Potem w Stambule ulegli silnemu Galatasarayowi 71:86, ale przez pierwsze trzy kwarty grali jak równy z równym. Teraz mogą wyjść z grupy, ale muszą pokonać Belgów.
King Szczecin – Legia Warszawa 69:65
(19-21, 16-14, 19-15, 15-15)



