Nauczycielka usłyszała w trakcie przerwy przeraźliwy krzyk. Okazało się, że uczeń straszy kolegów i koleżanki bronią. Trzeba było działać natychmiast.
Chwile grozy przeżyli uczniowie i nauczycielka w szkole przy ulicy Różanej. Jak informuje Straż Miejska, około 11.00 doszło tam do mrożących krew w żyłach wydarzeń. Nauczycielka podczas przerwy usłyszała krzyk dzieci na pierwszym piętrze. Pobiegła sprawdzić, co się dzieje. Na miejscu zastała przerażonych uczniów. Powiedzieli jej oni, że jeden z ich kolegów przyniósł do szkoły pistolet. I straszył pozostałe dzieci. Jak relacjonuje Straż Miejska kobieta zadziałała brawurowo. Nie zważając na własne bezpieczeństwo odnalazła ucznia i zabrała mu broń. Pistolet przekazała dyrekcji placówki. Nauczyciele wezwali rodziców chłopca i powiadomili służby. Na miejsce przybył patrol policji i straży miejskiej. Na szczęście okazało się, że broń nie była prawdziwa. Chłopak przyniósł niezłej jakości replikę na plastikowe kulki, wystrzeliwane za pomocą sprężonego dwutlenku węgla – relacjonuje Straż Miejska. Do szkoły przybyli rodzice chłopca, który przyniósł pistolet. Nauczyciele przekazali im ucznia – podsumowuje Straż Miejska.



