Wielki huk zmącił spokój mieszkańców Grochowa w poniedziałkowe popołudnie. Na skrzyżowaniu alei Waszyngtona z Międzyborską zderzyły się samochód pasażerskiego przewozu osób z tramwajem. Były utrudnienia. Wyglądało groźnie – mówią świadkowie.
Pani Karolina jak co dzień odebrała synka z przedszkola i córeczkę ze szkoły. Wspólnie z dziećmi zastanawiała się, jakie bajki czytać im będzie na dobranoc. Powrót do domu nieco się wydłużył – rodzina wstąpiła do „Grzybków” po słodycze. A dzieci chciały iść do cukierni. Dochodziła 16.00, gdy rodzinne dysputy przerwał potworny huk. – Powiem szczerze, że sam hałas był tak przerażający, że wydawało mi się, że doszło do jakiegoś karambolu, zderzenia kilku aut – mówi kobieta. – Po chwili dopiero zorientowałam się, że zderzyły się tramwaj z osobówką. Ludzie już gromadzili się wokół. Zapytałam co się dzieje, okazało się, że służby ktoś już wezwał – opowiada. Faktycznie przed godizną 16.00 na skrzyżowaniu Międzyborskiej i Waszyngtona zderzyły się dwa pojazdy. Samochód osobowy świadczący usługi przewozów z aplikacji oraz tramwaj, jadący w kierunku ronda Wiatraczna. Po chwili na miejscu pojawiła się policja. Na szczęście ani nikt z przewozu osób, ani z tramwaju, ani spośród pieszych, nie ucierpiał. Po wypadku przejazd był utrudniony, nie jeździły tramwaje.



