Warszawa
29/06/2026, 15:53
Clear sky
Clear sky
36°C
Ciśnienie: 1017 mb
Wilgotność: 42%
Wiatr: 4.2 m/s N
Opis: 0mm /16% / Rain
Prognoza
30/06/2026
Dzień
07
Prognoza
31°C
Wiatr: 4.5 m/s N
Opis: 0mm / 24% / Rain
Prognoza
01/07/2026
Dzień
16
Thunderstorm with light hail
34°C
Wiatr: 6.8 m/s SW
Opis: 5.1mm / 96% / Rain
 
Subskrybuj

Polskie derby na remis. Z boiska wiało nudą, cenny punkt legionistów

Zbliżenie piłki nożnej Brazuca World Cup
fot. Pixabay

Legia Warszawa zremisowała w Poznaniu z Lechem 0:0. To bardzo cenny punkt legionistów na boisku mistrzów Polski. Piłkarski hit jak zawsze rozczarował. Starcia z Kolejorzem nie umywają się do pojedynków z Widzewem, czy Górnikiem. Na pochwały w drużynie z Warszawy zasługuje Kacper Tobiasz. Młody bramkarz zanotował kolejny kapitalny występ. A w końcówce oberwał butelkami od kiboli gospodarzy.

Historycznie największe piłkarskie klasyki w Polsce to pojedynki Legii z Górnikiem Zabrze i Widzewem Łódź, derby Krakowa, czy Łodzi. Piłkarsko od paru lat piłkarskie derby kraju to starcia Lecha Poznań i Legii Warszawa. Choć poziom tych spotkań zazwyczaj rozczarowuje.

Najwięcej tytułów, dużo podtekstów

Legioniści mają na koncie 15 tytułów mistrzowskich. Kolejorz 8. Ale jeden tytuł, w sezonie 1992/93 poznaniacy dostali przy zielonym stoliku kosztem Legii. Więc równie dobrze zespół z Warszawy mógłby mieć 16 tytułów, Lech 7. Nie zmienia to faktu, że mierzyły się utytułowane zespoły. W dodatku od sezonu 2009/2010 Legia Warszawa wywalczyła siedem tytułów mistrzowskich (2012/13, 2013/14, 2015/16, 2016/17, 2017/18. 2019/20, 2020/21).  Lech Poznań trzy tytuły (2009/10, 2014/15, 2021/22). Poprzedni sezon, mistrzowski dla Kolejorza był fatalny dla Legii. Ten, zaczął się dla legionistów nieźle, dla poznaniaków bardzo źle. Ostatnio jednak mistrzowie Polski odbili od dna. A o Legii złośliwi mówili, że to drużyna punktująca, ale jedynie na słabszych. Przypominali porażkę z Rakowem. I mówili, że brak trzech punktów dla Lecha będzie kompromitacją. Legioniści występem w Poznaniu zamknęli usta krytykom.

Z trybun lecą race, z boiska wieje nudą

Na początku meczu sędzia musiał zawody na chwilę przerwać – kibice wrzucili race, było spore zadymienie. I wcale nie było to najgorsze działanie kibiców Lecha w tym meczu. Do przerwy spotkanie toczyło się w szybkim tempie. Jednak konkretów było niewiele. Dwie najgroźniejsze akcje stworzyli gospodarze. W 7 i 33 minucie Kacper Tobiasz dwukrotnie fenomenalnie bronił strzały Amarala i Ishaka. Raz pudłował świeżo upieczony reprezentant Polski, Michał Skóraś. Legia próbowała konstruować akcje, jednak nie zagroziły one specjalnie gospodarzom.

Hańba w końcówce

W drugiej połowie do głosu doszli goście, w 66 minucie bardzo groźny, ale niecelny strzał oddał Makana Baku. Pod koniec meczu obie drużyny próbowały konstruować akcje, ale nie tworzyły klarownych sytuacji. W 80 minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Artur Jędrzejczyk. Sytuacja wzbudziła spore emocje. Jedni twierdzili, że obrońca Legii, wielokrotny reprezentant i ćwierćfinalista mistrzostw Europy 2016 zachował się nieodpowiedzialnie. Inni wskazywali, że decyzja o drugiej żółtej kartce była zdecydowanie pochopna. Osłabieni legioniści utrzymali jednak bezbramkowy remis do końca. W samej końcówce kibice Lecha zachowali się już nie kontrowersyjnie, ale haniebnie. Obrzucili bramkarza Legii, Kacpra Tobiasza butelkami. Także szklanymi. Fakt, że młodziutki golkiper nie pomagał w uspokojeniu sytuacji (pokazywał „Elkę”, pukał się w czoło) idiotów nie tłumaczy.  Zaczęli – to po pierwsze. Po drugie – o le w kwestii pirotechniki zdania są podzielone, tak rzucanie czymkolwiek w piłkarzy jest zwyczajnym chamstwem.

Tobiasz do kadry?

A Kacper Tobiasz był bohaterem nie tylko z uwagi na zachowanie kibiców. Zasługuje na miano piłkarza meczu. I, skoro trwa debata, kto ma być bramkarzem nr cztery w kadrze, to kto wie, czy nie czas spróbować zawodnika Legii. Wydaje się dziś w lepszej formie od nierównego Kamila Grabary, czy mającego problemy z klubem Radosława Majeckiego.

Mecz skończył się wynikiem 0:0. Dla Legii to cenny punkt na trudnym terenie. Nie zmienia to faktu, że z boiska wiało nudą. Z uwagi na wagę klubów, biorących w nim udział, określenie „polskie derby” ma sens. Poziom tego (i wielu poprzednich) pojedynków Kolejorza z Legią pozostawia jednak wiele do życzenia. Mecze z Górnikiem, czy Widzewem, nawet gdy drużyny te nie są w ligowej czołówce, dostarczają dużo emocji.

Zobacz także

Upały i nawałnice, nie tylko w pogodzie. Polityczne zawirowania w Warszawie, Polsce i na Świecie

Afrykańskie upały w mieście mogą być niebezpieczne, są komunikaty służb o zagrożeniach związanych z przegrzaniem. I o tragediach nad wodą. W ubiegłym tygodniu doszło do kolejnych utonięć na Mazowszu. W…

Afrykańskie upały w stolicy. Ciężki weekend dla mieszkańców, ludzi i nie tylko ich

Lato dopiero się zaczęło, a już w najbliższą sobotę i niedzielę czeka nas być może najcięższy czas. Afrykańskie upały dotarły do Polski, w tym do stolicy. Temperatura zbliża się do…

UPAŁ, który może nas ZABIĆ. Pamiętajmy o zasadach, które chronią życie

Upieczenie się żywcem w samochodzie, śmierć w wyniku udaru bądź odwodnienia – to tylko niektóre zagrożenia, które czyhają na nas w upalne dni. Afrykański gorąc właśnie dotarł do Warszawy. Po…

Z archiwum NTW

Widok z lotu ptaka na skrzyżowanie z ruchem ulicznym i centralnym rondem.

Rondo Dmowskiego całkiem się zmieni. Zanim je zlikwidują

Zanim rondo Dmowskiego zostanie zlikwidowane (a ma się tak stać po budowie „nowych Jerozolimskich”) ma zostać całkowicie odmienione. Naziemne przejścia dla pieszych, przebudowane przystanki tramwajowe i znacznie więcej zieleni –…

Brukowana ulica w Warszawie, z kawiarniami na świeżym powietrzu i zabytkową architekturą.

Warszawa jedynym polskim miastem, wymienianym w rankingu globalnych marek

Warszawa jedynym polskim miastem wśród globalnych silnych marek. Wciąż jest mniej rozpoznawalna niż Praga czy Budapeszt, choć wyprzedza je w kilku kategoriach. Warszawa jako jedyne polskie miasto znalazła się w…

Mikroskopowy widok koronawirusów. Zielone cząsteczki wirusowe.

Jedni chcieliby zamknąć nas w domach, drudzy bredzą, że wirusa nie ma. Między szaleństwem a histerią

1 września dzieci poszły do szkoły, jednak nic nie jest normalnie. Z jednej strony są obawy rodziców i nauczycieli przed pandemią koronawirusa. Z drugiej zapowiedzi kar w razie nie posłania…