56-letni mieszkaniec Pragi-Południe przywłaszczył sobie telefon, o wartości 2 tysięcy złotych. Zatrzymała go policja. Mężczyzna był zdziwiony, w swoim postępowaniu nie widział niczego złego.
Dwa miesiące temu pokrzywdzony zgubił drogi telefon. Kilka dni temu policjanci namierzyli człowieka, który przywłaszczył sobie drogi, wart 2 tysiące złotych aparat. Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji, policjanci z wydziału mienia zapukali do drzwi mieszkania 56-latka. Mężczyzna był bardzo zaskoczony wizytą funkcjonariuszy. Przyznał, że owszem, posiada poszukiwany przez mundurowych telefon, ale nie widzi w tym niczego złego. Nie uważa, by popełnił jakikolwiek czyn zabroniony przywłaszczając go. Operacyjni telefon zabezpieczyli, a mężczyznę zatrzymali. Śledczy z wydziału mienia, na podstawie zgromadzonych dowodów przedstawili 56-latkowi zarzut przywłaszczenia. Za przywłaszczenie, czyli przestępstwo z artykułu 284 kodeksu karnego grozi kara więzienia do lat trzech lub grzywny. W przypadku gdy ktoś przywłaszcza powierzoną sobie rzecz ruchomą, kara może być surowsza, do 5 lat pozbawienia wolności. Mniejsza kara grozi, jeśli jest to sprawa mniejszej wagi, albo rzeczy znalezionej. Wówczas sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.



